W Karkonosze wybrałem się kolejny już raz. Celem w końcu była ich „Królowa”. Dla ułatwienia wybrałem szlak na Śnieżkę z Przełęczy Okraj, dla utrudnienia boczne szlaki. Choć spacer w sumie nie był najdłuższy, to chyba najbardziej wymagający z dotychczasowych.

Słoneczna, ciepła niedziela, więc cóż robić – w góry! Samochód zaparkowałem odrobinę poniżej samej przełęczy i pomaszerowałem pod górkę. Spod schroniska PTTK wyruszyłem niebieskim szlakiem. Podejście dość strome już na samym początku, więc nierozgrzany szybko złapałem lekką zadyszkę. Ale sama ścieżka bardzo przyjemna. W zielonym lesie świerkowym, dobrze oznakowanym i przygotowanym szlakiem.

Podejście pod Czoło - szlak na Śnieżkę
Podejście pod Czoło

Królowa Karkonoszy w oddali

Po lewej stronie kończyła się trasa wyciągu narciarskiego i był stamtąd świetny widok na czeską stronę Karkonoszy, więc przysiadłem na chwilę na starej palecie i cieszyłem się chwilą W oddali majaczył cel mojego spaceru – Śnieżka.

Śnieżka - cel spaceru

Niebieski szlak na Śnieżkę

Niebieski szlak prowadzi na tzw. Czoło, które jest doskonałym miejscem widokowym na Przedgórze Sudeckie. Widok zapierający dech w piersiach. Warto się było wspinać.  Po około godzinie marszu dotarłem do kolejnego punktu widokowego obok Skalnego Stołu. Tutaj widok był jeszcze ciekawszy. I tu czekała mnie niespodzianka – spore zejście w kierunku czerwonego szlaku.

Szlak na Śnieżkę - Widok ze Skalnego Stołu

Bardzo ciekawa widokowo droga zajęła około dwudziestu minut i łączyła się z Drogą Przyjaźni, czyli czerwony szlakiem na Sowiej Przełęczy. Stąd wspomnianym czerwonym szlakiem szedłem już praktycznie do samej Śnieżki. Oczywiście z atrakcjami po drodze.

Bouda Jelenka – czas na chwilę odpoczynku

Obok Czarnej Kopy jest Bouda Jelenka – można posilić się i trochę odpocząć, jednak kolejki w barze zniechęciły mnie do dłuższego postoju. Praktyczna informacja – można płacić w złotówkach.

Bouda Jelenka - Szlak na Śnieżkę
Bouda Jelenka – Szlak na Śnieżkę

Ruszyłem czerwonym szlakiem pod górę. Podejście jest początkowo dość ostre, więc znów wystąpiła lekka zadyszka i co kawałek musiałem odpocząć. Niestety dodatkowe obciążenie w postaci tkanki tłuszczowej nie pomaga… 😉

Czerwony Szlak na Śnieżkę
Czerwony Szlak na Śnieżkę

Czerwony szlak na Śnieżkę – końcowe podejście

Dość szybko skończyły się wysokie drzewa i zaczęła kosodrzewina. Wąska ścieżka była bardzo wygodna a krzaki osłaniały od wiatru, który na otwartej przestrzeni dawał się lekko we znaki. Słońce operowało bardzo mocno, co widać na zdjęciach, ale wiatr skutecznie chłodził. Zbliżałem się coraz bardziej do Śnieżki i zaczęło robić się stromo.

Szlak na Śnieżkę - końcowe podejście
Szlak na Śnieżkę – końcowe podejście

Śnieżka zdobyta

Ostatni kawałek podejścia do prowadzącej na szczyt Drogi Jubileuszowej jest dość stromy. I tu już zaczęły się tzw. „dzikie tłumy”. Na szczycie bardzo dużo ludzi i nieznośny dla mnie harmider. Cena zestawu kiełbasa, pieczywo, musztarda to 30 zł, więc skutecznie odechciewa się jeść, szczególnie, że trzeba by swoje odczekać w kilka razy zakręconej kolejce.  Ale cóż, w końcu Śnieżka to obowiązkowy punkt programu pod tytułem Karkonosze :-).

Śnieżka zdobyta
Śnieżka zdobyta

Droga powrotna po czeskiej stronie

Powrotną drogę zaplanowałem po czeskiej stronie.  Zszedłem żółtym szlakiem, który wił się w okolicach kolejki gondolowej. Niestety szlak jest dość stromy i ktoś wpadł na „genialny” pomysł, żeby zrobić schody. Idzie się po nich fatalnie. Mają bardzo duży skok i szczególnie przy schodzeniu kolana dostają mocno w kość.

Zejście ze Śnieżki po czeskiej stronie
Zejście ze Śnieżki po czeskiej stronie

Malowniczy zielony szlak na Śnieżkę

Na szczęście po kilkuset metrach zejścia dotarłem do rozdroża, którego szukałem. Skręciłem w lewo na zielony szlak. Ten szlak to wąska ścieżka między kosodrzewiną. Na szczęście jest dobrze oznaczony, bo można by go przegapić. Szlak jest dość trudny, przynajmniej przez pierwsze około dwóch kilometrów.  Wędrówkę utrudniają wysokie korzenie kosodrzewiny. Co kawałek pojawia się też nie zabezpieczony rumosz skalny, po którym należy poruszać się bardzo ostrożnie.  Niezbyt komfortowy spacer wynagradza natomiast charakter ścieżki. Bardzo rzadko uczęszczana, zapewnia ciszę i spokój.

Zielony Szlak na Śnieżkę po czeskiej stronie
Zejście ze Śnieżki po czeskiej stronie

Po dojściu do wyższego lasu kończą się trudniejsze fragmenty i nie trzeba ju z taj bardzo uważać, gdzie się stawia stopy, choć oczywiście czujność jest zawsze wskazana. Zielony szlak ma około czterech kilometrów i wije się bardzo malowniczo. Kończy się w okolicy Jelenki.

Zielony szlak na Śnieżkę po czeskiej stronie
Zielony szlak na Śnieżkę po czeskiej stronie

Ze względu na to, że spacer po kamieniach i korzeniach moje nogi mocno odczuły, w drodze powrotnej wybrałem najłatwiejszą opcję, czyli spacer asfaltem do Przełęczy Okraj. Tutaj już w ogóle nie trzeba było patrzeć pod nogi, więc korzystałem z widoków.

Po około czterech kilometrach wędrówki dotarłem do Przełęczy Okraj a po kolejnych pięciuset metrach do samochodu.

Szlak na Śnieżkę z Przełęczy Okraj – podsumowanie spaceru

Podejście na Śnieżkę od strony Okraju wcale nie jest łatwiejsze, niż na przykład czerwonym szlakiem im. Orłowicza  z Karpacza. Tam jest co prawda  ostrzejsze podejście, szczególnie na końcu, tuż przed Domem Śląskim, ale od strony Okraju też jest co podchodzić. Na spacer rodzinny polecam mniej wymagający czerwony szlak, jednak i tak należy przygotować się na trochę potu. Lubiącym spokój i niezapomniane wrażenia polecam, jak zawsze, boczne, bardziej „ciche” szlaki, wolne od masowych spacerowiczów.

GPS pokazał niewiele ponad dwadzieścia kilometrów a trasa, której przejście zajęło mi około siedmiu godzin, wyglądała następująco:

Galeria zdjęć ze spaceru:

1 komentarz do “Szlak na Śnieżkę z Przełęczy Okraj”

  1. Pingback: Spacer po Karkonoszach - z Okraju do Jelenki - Weekendowy Turysta

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Scroll to Top