Bastei - kamienny most

Bastei – atrakcja Szwajcarii Saksońskiej

Gdybym miał wskazać największą atrakcję  w Parku Narodowym Szwajcarii Saksońskiej i Górach Połabskich miałbym mały problem. Najpewniej wybrałbym Ścieżkę Malarzy, czyli Malerweg. Gdybym natomiast miał wskazać najbardziej znaną i popularną, nie zawahałbym się ani chwili. Most Bastei to zdecydowanie numer jeden na liście przebojów tego Parku Narodowego. Czy rzeczywiście to takie „wow” i warto się …

Szwajcaria Saksońska - Ścieżka Mamarzy - Malerweg

Malerweg – Ścieżka Malarzy w Szwajcarii Saksońskiej – odcinek koło Bad Schandau

Podczas naszej wyprawy do Szwajcarii Saksońskiej mieliśmy okazję spacerować kilkoma odcinkami słynnej Ścieżki Malarzy. Malerweg to długi na 112 kilometrów w szlak pieszy prowadzący przez najciekawsze miejsca Szwajcarii Saksońskiej. My wybraliśmy się na jeden z jego odcinków w okolicy miasteczka Bad Schandau. Przeszliśmy zaledwie około 10 kilometrów, jednak każdy z nich był pełen zachwytów.

Wakacje nad morzem

6 zalet spędzenia wakacji nad polskim morzem

Artykuł sponsorowany. Polskie morze cieszy się niezmienną popularnością wśród turystów, zwłaszcza w sezonie wakacyjnym. Każdego roku przybywa tu mnóstwo osób zarówno z kraju, jak i zza granicy. Trudno się temu dziwić. Nad Bałtykiem mieści się wiele miast i miejscowości, w których można fantastycznie spędzić czas. Choć to oczywiście tylko jeden z plusów tej szczególnej lokalizacji. …

Widok ze Spicaka w Górach Izerskich

Oldrichovski Spicak (Oldřichovský Špičák) na zachodnim krańcu Gór Izerskich

Na zachodnim krańcu Gór Izerskich stoi schowany w buczynowym lesie Oldrichovski Spicak (Oldřichovský Špičák). Nieniepokojony niemal przez nikogo, zachęca do odwiedzin tych, którzy w górach szukają ciszy i spokoju. Dlatego właśnie postanowiliśmy z Agą go zdobyć. I rzeczywiście, na szlaku niemal żywej duszy, a po drodze kilka ciekawych miejsc i fajnych widoków.

Izerka widziana z Bukowca

Izerka w Górach Izerskich – ciekawy szlak z Orla

Izerka to niewielka osada znajdująca się (uwaga, będzie niespodzianka) w górach Izerskich. A konkretnie w ich wschodniej części. Malowniczo położona u podnóża Bukowca, między Středním Jizerským Hřebenem a Vlašským Hřebenem, stanowi fajne miejsce dla weekendowych turystów. Można tu dotrzeć samochodem szosą z Korenova, zostawić auto na sporym parkingu i przejść się po okolicy. My jednak …

Mariina Skala w Czeskiej Szwajcarii

Mariina skala – punkt widokowy z altanką na szczycie skały w Czeskiej Szwajcarii

Po odwiedzeniu Wąwozu Edmunda i Dzikiego Wąwozu w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria koło Hrenska było nam trochę mało. Postanowiliśmy zrobić jeszcze jakiś mały spacer na tak zwane „dobicie”. Wybór padł na punkt widokowy Mariina Skala koło Jetrichowic. Widziałem to miejsce na jakimś filmiku promocyjnym regionu i bardzo mnie zaciekawił. Kadr z drona przy pięknym oświetleniu …

Wąwóz Edmunda w Czeskiej Szwajcarii

Hrensko i Wąwóz Edmunda – atrakcja Czeskiej Szwajcarii

Wąwóz Edmunda znajduje się w okolicy miasteczka Hrensko w Czechach. To jedna z dwóch najbardziej znanych i popularnych atrakcji Parku Narodowego Czeska Szwajcaria. Jak wiecie, nie przepadam za tak zwanymi atrakcjami turystycznymi. Jeśli już więc planuję odwiedzić takie miejsce, wybieram okres poza głównym sezonem. Unikam wtedy dzikich tłumów i przepychanki z innymi, żądnymi emocji turystami. …

Riegrova Ścieżka w Czeskim Raju

Dolina Izery – Riegrova Ścieżka i Ścieżka Kamenickiego, czyli piękne szlaki w Czeskim Raju

Dość często zdarza mi się czerpać inspirację do podróży z Facebooka lub blogów podróżniczych. Nie inaczej było i tym razem. Od jakiegoś czasu odwiedzamy z Agą Czeski Raj i jego atrakcje. Bardzo nas ten rejon zauroczył. Szukałem więc kolejnych fajnych miejsc, które moglibyśmy tam odwiedzić. I właśnie na FB, na profilu Odkryj Czechy znalazłem propozycję …

Newsletter

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!

Weekendowy turysta – blog turystyczny z ciekawymi szlakami, czyli moje sposoby na weekend

Szukasz inspiracji na krótkie i dłuższe wypady? Może potrzebujesz porady, jak sememu ogarnąć wyjazd? Tak, bez biura podróży też się da. Na blogu weekendowyturysta.eu znajdziesz sporo ciekawych wpisów opisujących zarówno polskie, jak i zagraniczne podróże. Znajdziesz podpowiedzi, gdzie szukać noclegu, dobrego jedzenia, czy fajnych szlaków.

Nazywam się Krzysiek Rojewski. Jakiś czas temu trochę mi się życie pomieszało i w ramach autoterapii ruszyłem w teren. Na początku były góry. Konkretnie Góry Sowie. Pierwsze wycieczki sprawiły, że „wsiąkłem” w krótkie i dłuższe wyprawy bez pamięci.

Dlaczego powstał blog turystyczny weekendowyturysta.eu? Chciałem się podzielić moją pasją innymi. Pokazać miejsca, które mi się podobają i być może zainspirować do ruszenia czterech liter sprzed telewizora.

Po co ruszyć w teren?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Ja mogę napisać o moich powodach. A jest ich co najmniej kilka. Po pierwsze, chciałem się ruszyć z kanapy. Po różnych przebojach życiowych uznałem to za najlepszy pomysł na autoterapię. Sporo spacerów, szczególnie w górach, odbyłem sam. Od początku nastawiłem się na jednodniowe wypady. Pokonywałem wtedy do 30 km dziennie i wracałem do mieszkania. Jako że mieszkam w Zielonej Górze, najbliżej mi było w Karkonosze i Góry Izerskie. I tam też bywałem najczęściej. Jednak nie tylko. Były też między innymi Góry Stołowe, Jura Krakowsko-Częstochowska, czy Tatry.

Dlaczego akurat w góry?

No właśnie. Wydawać by się mogło, że góry, przy moim lęku wysokości to nie najlepszy pomysł. Jak się okazało, lęk można w pewnym zakresie przełamać. Nie pcham się co prawda w wysokie góry. Nie ciągnie mnie również na przykład do wspinaczki skałkowej. Jednak po sporej ilości przebytych szlaków, nawet takich ze stromiznami, udało mi się oswoić lęk na tyle, że nie przeszkadza mi on jakoś bardzo w wędrówkach. Oczywiście czasem pojawia się dyskomfort, ale jest on do zniesienia. A dla emocji, które wiążą się z podróżowaniem warto.

Góry kojarzyły mi się zawsze ze spokojem i możliwością przemyślenia wielu spraw. A było tego dość sporo. Samotne wędrówki i spore ilości wylanego potu skutecznie resetowały mi głowę. Wracałem zmęczony fizycznie, ale ze spokojniejszymi myślami. Ten efekt nadal jest, tyle że już nie chodzę sam.

Co poza szlakami podoba mi się w górach?

Moje pierwsze wycieczki związane były z powojennymi pozostałościami w Górach Sowich. Chodzi o Kompleks Riese. Dla niewtajemniczonych, to pozostałości po budowie podziemnych schronów i naziemnych instalacji militarnych. Temat zaciekawił mnie po obejrzeniu serii filmów Depozyty III Rzeszy na YouTube. Chciałem więc na własne oczy zobaczyć to, o czym słyszałem z netu. Okazało się to na tyle interesujące, że do Riese wracam dość często. Przeczytałem też mnóstwo książek na ten temat i poznałem kilku pasjonatów tematu. Stąd zainteresowanie różnego rodzaju podziemiami. Obiekty niekoniecznie związane z historią militarną mogą być również bardzo ciekawe. A jest ich dość sporo. Często ukryte przed wzrokiem amatorów i niezbyt łatwo dostępne. Z czasem odwiedziłem kilkanaście sztolni pozostałych po dawnych górnikach. Opisy tych wypraw znajdziecie oczywiście na blogu.

Szlaki turystyczne? Nie zawsze

Bardzo lubimy chodzić poza utartymi szlakami. Tam, gdzie nie ma wrzasków dzieciaków i ich pijanych rodziców. Dlatego w sezonie wakacyjnym unikamy tak zwanych „atrakcji turystycznych”. Często wybieramy te leśne czy górskie ścieżki, którymi nikt nie wyznaczył szlaku. Na blogu znajdziecie więc również sporo propozycji takich właśnie spacerów.

Podróże na własną rękę

Bardzo rzadko korzystam z biur podróży i zorganizowanych wycieczek. Po prostu nie przepadam za narzuconym programem i zwiedzaniem z zegarkiem w ręku. Oczywiście zdarzają się takie wyjazdy. Byłem tak w Tajlandii (choć tam mieliśmy ogarnięty tylko przelot i stały hotel), czy Egipcie. Jednak leżenie przy basenie z drinkiem w formule all inclusive to zdecydowanie nie moja bajka.

Większość moich podróży organizuje na własną rękę. Z wyjazdami jedno czy dwudniowymi oczywiście nie ma problemu. Wsiadam w auto i jadę. Czasem jednak zdarzają się dłuższe wypady, których przygotowanie trwa już trochę dłużej. Na szczęście od trzech lat nie podróżuję już sam. Mam fantastyczną towarzyszkę życia i podróży, Agnieszkę, z którą wspólnie planujemy i jeździmy.

Samodzielnie zaplanowaliśmy i zrealizowaliśmy dwunastodniową wycieczkę do Szkocji. Pierwszy taki wyjazd w życiu i do tego fantastycznie udany. Szkocja zachwyciła nas krajobrazami, zamkami, jedzeniem i ludźmi. Jazda samochodem, ze względu na ruch lewostronny, dostarczyła dodatkowych emocji. Oczywiście cała wyprawa jest w kilku częściach opisana na blogu.

Równie fajny był nasz wyjazd na Islandię. Fiordy, wodospady, lodowce i przede wszystkim aktywny wulkan, to emocje, których się nie zapomina. Nawet duże odległości przejechane autem nie były problemem. Islandia jest za to bardzo droga jak na polskie warunki. Dała nam się więc trochę we znaki finansowo. Jednak warto było… Emocje i wspomnienia bezcenne i oczywiście spisane na blogu.

W niedalekiej przyszłości planujemy podróż życia na Nową Zelandię. I z tego wyjazdu oczywiście będą relacje na blogu.

Ciekawe miasta w Polsce i Europie

Tego akurat za dużo nie mamy na rozkładzie. Po prostu od zgiełku ulic wolimy zdecydowanie spokój i ciszę gór, czy lasu. Jednak miłośnicy miejskich spacerów też znajdą coś dla siebie. Na przykład kilka ciekawych, naszym zdaniem wartych odwiedzenia miejsc w czeskiej Pradze. Tutaj również na własną rękę wyszukaliśmy ciekawe miejsca.

Pomysł na majówkę i inne długie weekendy

Jeśli nie wiecie gdzie się wybrać w przedłużone weekendy, to dobrze trafiliście. Zresztą nie tylko długie weekendy. Każdy jest dobry, żeby się ruszyć. Możecie tu znaleźć inspirację na dwudniowy aktywny odpoczynek, jak i na dłuższe wakacje. Doskonała na dłuższy pobyt jest na przykład Jura Krakowsko-Częstochowska. To tam mieści się najmniejszy w Polsce, a jednak zdecydowanie wart waszego czasu Ojcowski Park Narodowy. Liczne jaskinie, skałki i zamki po prostu zachwycają.

Cóż pozostaje więcej, jak zaprosić Was do lektury? Zachęcam też do dzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach i polecania bloga znajomym. To dla mnie największa nagroda, kiedy mogę podyskutować o emocjach z podobnie zakręconymi na punkcie turystyki osobami. Zatem czytajcie, dzielcie się i ruszajcie w teren.

Do zobaczenia na szlaku!

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!