Rudawy Janowickie i kolejna niedziela w nich spędzona znów dostarczyły niezapomnianych wrażeń.  Tym razem nie tylko dzięki samym górom, ale dzięki kolorom, które zafundowała im jesień. A słońce roziskrzyło je jeszcze bardziej…

Zaplanowałem start spaceru z Rozdroża Kowarskiego, jednak pomyliłem miejsca i samochód został na wcześniejszej krzyżówce. Dzięki temu droga okazała się około dwóch i pół kilometra dłuższa. Jednak to tylko sprawiło, że przyjemność trwała dłużej. Asfaltem dotarłem do Rozdroża i zielonym szlakiem ruszyłem w kierunku Przełęczy Okraj. Ten szybko odbił w prawo i trafiłem na leśne ścieżki.  Po krótkim spacerze pod górę zielony szlak zamienił się w żółty, by po chwili dotrzeć do odbicia w lewo szlakiem niebieskim. Tutaj chwilowo skończyło się podejście, za to po kilkuset metrach odbiłem lekko od szlaku z lewo i dotarłem do miejsca, z którego rozpościerał się widok zapierający dech w piersiach.

To doskonałe miejsce na krótki postój i wielkie wyciszenie. Wyciszenie emocji, rytmu serca i wszystkich codziennych problemów. W dole po prawej stronie widać Jarkowice i Jezioro Bukowskie, a z lewej rozpościera się piękny widok na Rudawy Janowickie i dalej. Trzeba było jednak wrócić do rzeczywistości i kontynuować spacer. Szutrową drogą dotarłem do skrzyżowania, gdzie do niebieskiego szlaku dochodził i kończył się czerwony a jednocześnie pojawiał się żółty.  Ja wybrałem dalszą wędrówkę tym niebieskim, który po kilkudziesięciu metrach rozstawał się z żółtym odbijając w prawo. Droga zamieniła się w leśną ścieżkę prowadzącą w dół zbocza. Po wyjściu z dość gęstego lasu świerkowego natrafiłem na brzozową aleję mieniąca się złotem liści w ciepłych promieniach słońca.

Niebieski szlak zaprowadził mnie do doliny Srebrnego Potoku, gdzie trafiłem na ciekawe ruiny kamiennego domku. Następnie niebieskim szlakiem przechodząc obok Bukowiny Sudeckiej mogłem nacieszyć wzrok różnokolorowymi bukami, które o tej porze roku ocierają się wręcz o kicz.  Nie przekraczając jednak tej subtelnej granicy.

Po dojściu do skrzyżowania szlaku niebieskiego z czerwonym i odbiciu w lewo w ten drugi, ruszyłem w kierunku Złotego Potoku. Po kilkudziesięciu metrach z lewej strony dołączył do czerwonego, pozostawiony wcześniej żółty szlak. Tu I tu pojawił się pewien dyskomfort, bo gdybym wybrał żółty szlak, szedłbym wśród tych pięknych, majestatycznych drzew a nie obok nich.  Warto rozważyć tę trasę bo wydaje się być bardzo ciekawa.

Po wyjściu z lasu po prawej stronie drogi natrafiłem na XVIII wieczny wapiennik. Bardzo ciekawa budowla służąca do wypalania wapna. Warto obejrzeć go ze wszystkich stron i poświęcić chwilę na lekturę znajdującej się obok tablicy informacyjnej.

Następnie minąłem Schronisko Złoty Potok i kontynuowałem marsz czerwonym szlakiem, który wkrótce odbił w lewo na okoliczne łąki. Tutaj, po kolejnych kilkuset metrach zaczęło odcinać mi prąd, więc nastała najwyższa pora na postój i posiłek regeneracyjny. A miejsce nadawało się do tego idealnie. Skraj lasu, bale drewniane po ścince jako fotel i piękny widok na okoliczne łąki i wzgórza Rudaw Janowickich. Zregenerowawszy siły, i nacieszywszy oczy ruszyłem dalej pod górę. Znowu było trochę podejścia, bo znalazłem się w jednym z najniższych punktów wycieczki.

Szlak wiódł lasem i prowadził raz w górę, raz w dół aż do drogi prowadzącej od Jarkowic do Kowar. Przy drodze ruiny starego młyna. Warto podejść i zobaczyć.

Po przekroczeniu drogi i kolejnej wspinaczce znów zaczęły się piękne widoki. Jesienne słońce było już coraz niżej i bardzo ciekawie oświetlało góry i kolorowe drzewa. Po kolejnych kilkuset metrach dotarłem z powrotem do Rozdroża Kowarskiego. Stąd jeszcze trochę ponad kilometr asfaltem w dół i byłem przy samochodzie.

Podsumowując. Trasa przez Rudawy Janowickie nie była zbyt wymagająca, choć trochę potu wylałem. Warto się wybrać dla pięknych widoków, zwłaszcza jesienią 0 buki są oszałamiające. Wycieczka to trochę ponad 22 kilometry, ale gdybym nie pomylił parkingów, z pewnością wyszło by około dwudziestu. Spacer zajął mi sześć godzin a jego zapis GPS wygląda tak:

Tradycyjnie zachęcam do obejrzenia solidnej porcji zdjęć:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!