Zamek Ostrężnik i Jaskinia Ostrężnicka

Zamek Ostrężnik na Szlaku Orlich Gniazd

Zamek Ostrężnik, a właściwie jego ruiny, nie są może zbyt okazałe. Na pewno daleko im do Zamku Olsztyn, czy Ogrodzieniec. Jednak moim zdaniem warto je odwiedzić z dwóch powodów. Pierwszy – bo to zamek ;-). Choć ruiny nie robią zbyt wielkiego wrażenia, to obcowanie z historią i tajemnice jakie go otaczają już tak. Po drugie …

Schronisko na Hali Szrenickiej

Szlak z Jakuszyc na Halę Szrenicką

Szlak z Jakuszyc na Halę Szrenicką to cel naszej kolejnej wyprawy. Tym razem ułatwiliśmy sobie wędrówkę zostawiając auto na parkingu przy gościńcu Leśniczówka w Jakuszycach. Nie musieliśmy się wiec wdrapywać tam ze Szklarskiej Poręby, co zmniejszyło znacznie wysokość podejścia. Szlak przywitał nas lekkim mrozem i niewielkim zamgleniem, co tylko dodało mu uroku.

Zamek Pilicza w Smoleniu

Zamek Pilcza w Smoleniu – Szlak Orlich Gniazd

Zamek Pilcza w Smoleniu, a właściwie to co z niego zostało, to kolejne warte odwiedzenia miejsce na Szlaku Orlich Gniazd. Warownia nie jest szczególnie okazała, za to bardzo malownicza. Jej zwiedzenie zajmuje kilkadziesiąt minut, a dzięki wdrapaniu się na zamkową wieżę można podziwiać fantastyczną panoramę okolicy.

Kocioł Małego Stawu zimą

Kocioł Małego Stawu – schroniska Samotnia i Strzecha Akademicka

Kocioł Małego Stawu w Karkonoskim Parku Narodowym to miejsce, którego chyba żadnemu miłośnikowi gór nie trzeba przedstawiać. Bardzo wielu „dreptaczy” ma go na swoim koncie, choćby ze względu na fantastyczne górskie, widoki czy niezwykle urokliwą „Samotnię” – jedno z najbardziej rozpoznawalnych schronisk PTTK. Z Karpacza można tam dotrzeć na kilka sposobów. My wybraliśmy zielony szlak …

Wodospad Podgórnej

Wodospad Podgórnej i kaskady Myi – coś dla morsów i nie tylko

Wodospad Podgórnej i kaskady Myi w Przesiece to fantastyczne miejsce na spacer i ładowanie akumulatorów. Zimą w wodospadzie można spotkać sporo „szaleńców” moczących się przy temperaturach bliskich lub poniżej zera. Słowo „szaleńcy” użyłem tu z przymrużeniem oka. Podziwiam odwagę – sam bym chyba do takiej wody nie wszedł, nawet za milion dolców. Choć może… 😉

Fabryka materiałów wybuchowych Forst Scheuno

Fabryka materiałów wybuchowych Forst Scheuno, a właściwie jej pozostałości to ponad 400 budynków na powierzchni około 500 hektarów w lesie, w miejscowości Brożek tuż przy granicy Polsko – Niemieckiej. W czasie wojny produkowano tu materiały wybuchowe. Obecnie zdewastowane budynki są świadectwem ogromu niemieckiej machiny wojennej.

Góry Towarne na Jurze Krakowsko - Częstochowskiej

Góry Towarne na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej

Góry Towarne to niewielkie, dwuszczytowe wzniesienie w okolicy Olsztyna na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej. Można by powiedzieć, że pagórki jakich na Jurze wiele. Warto jednak wybrać się tam na krótki spacer, chociażby dla bardzo ciekawej jaskini.

Sztolnie Szklarskiej Poręby

Sztolnie wokół Szklarskiej Poręby

Województwo Dolnośląskie obfituje w sztolnie. Jest ich dość sporo na całym górskim obszarze tego regionu. Że wspomnę choćby pozostałości po budowie kompleksu Riese w Górach Sowich, Górę Wielisławka, czy Złoty Stok i jego kopalnie. Nie inaczej jest w okolicach Szklarskiej Poręby. Dawne górnictwo pozostawiło po sobie liczne dziury w skałach. Sporo z nich, choć oficjalnie …

Newsletter

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!

Weekendowy turysta – blog turystyczny z ciekawymi szlakami, czyli moje sposoby na weekend

Szukasz inspiracji na krótkie i dłuższe wypady? Może potrzebujesz porady, jak sememu ogarnąć wyjazd? Tak, bez biura podróży też się da. Na blogu weekendowyturysta.eu znajdziesz sporo ciekawych wpisów opisujących zarówno polskie, jak i zagraniczne podróże. Znajdziesz podpowiedzi, gdzie szukać noclegu, dobrego jedzenia, czy fajnych szlaków.

Nazywam się Krzysiek Rojewski. Jakiś czas temu trochę mi się życie pomieszało i w ramach autoterapii ruszyłem w teren. Na początku były góry. Konkretnie Góry Sowie. Pierwsze wycieczki sprawiły, że „wsiąkłem” w krótkie i dłuższe wyprawy bez pamięci.

Dlaczego powstał blog turystyczny weekendowyturysta.eu? Chciałem się podzielić moją pasją innymi. Pokazać miejsca, które mi się podobają i być może zainspirować do ruszenia czterech liter sprzed telewizora.

Po co ruszyć w teren?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Ja mogę napisać o moich powodach. A jest ich co najmniej kilka. Po pierwsze, chciałem się ruszyć z kanapy. Po różnych przebojach życiowych uznałem to za najlepszy pomysł na autoterapię. Sporo spacerów, szczególnie w górach, odbyłem sam. Od początku nastawiłem się na jednodniowe wypady. Pokonywałem wtedy do 30 km dziennie i wracałem do mieszkania. Jako że mieszkam w Zielonej Górze, najbliżej mi było w Karkonosze i Góry Izerskie. I tam też bywałem najczęściej. Jednak nie tylko. Były też między innymi Góry Stołowe, Jura Krakowsko-Częstochowska, czy Tatry.

Dlaczego akurat w góry?

No właśnie. Wydawać by się mogło, że góry, przy moim lęku wysokości to nie najlepszy pomysł. Jak się okazało, lęk można w pewnym zakresie przełamać. Nie pcham się co prawda w wysokie góry. Nie ciągnie mnie również na przykład do wspinaczki skałkowej. Jednak po sporej ilości przebytych szlaków, nawet takich ze stromiznami, udało mi się oswoić lęk na tyle, że nie przeszkadza mi on jakoś bardzo w wędrówkach. Oczywiście czasem pojawia się dyskomfort, ale jest on do zniesienia. A dla emocji, które wiążą się z podróżowaniem warto.

Góry kojarzyły mi się zawsze ze spokojem i możliwością przemyślenia wielu spraw. A było tego dość sporo. Samotne wędrówki i spore ilości wylanego potu skutecznie resetowały mi głowę. Wracałem zmęczony fizycznie, ale ze spokojniejszymi myślami. Ten efekt nadal jest, tyle że już nie chodzę sam.

Co poza szlakami podoba mi się w górach?

Moje pierwsze wycieczki związane były z powojennymi pozostałościami w Górach Sowich. Chodzi o Kompleks Riese. Dla niewtajemniczonych, to pozostałości po budowie podziemnych schronów i naziemnych instalacji militarnych. Temat zaciekawił mnie po obejrzeniu serii filmów Depozyty III Rzeszy na YouTube. Chciałem więc na własne oczy zobaczyć to, o czym słyszałem z netu. Okazało się to na tyle interesujące, że do Riese wracam dość często. Przeczytałem też mnóstwo książek na ten temat i poznałem kilku pasjonatów tematu. Stąd zainteresowanie różnego rodzaju podziemiami. Obiekty niekoniecznie związane z historią militarną mogą być również bardzo ciekawe. A jest ich dość sporo. Często ukryte przed wzrokiem amatorów i niezbyt łatwo dostępne. Z czasem odwiedziłem kilkanaście sztolni pozostałych po dawnych górnikach. Opisy tych wypraw znajdziecie oczywiście na blogu.

Szlaki turystyczne? Nie zawsze

Bardzo lubimy chodzić poza utartymi szlakami. Tam, gdzie nie ma wrzasków dzieciaków i ich pijanych rodziców. Dlatego w sezonie wakacyjnym unikamy tak zwanych „atrakcji turystycznych”. Często wybieramy te leśne czy górskie ścieżki, którymi nikt nie wyznaczył szlaku. Na blogu znajdziecie więc również sporo propozycji takich właśnie spacerów.

Podróże na własną rękę

Bardzo rzadko korzystam z biur podróży i zorganizowanych wycieczek. Po prostu nie przepadam za narzuconym programem i zwiedzaniem z zegarkiem w ręku. Oczywiście zdarzają się takie wyjazdy. Byłem tak w Tajlandii (choć tam mieliśmy ogarnięty tylko przelot i stały hotel), czy Egipcie. Jednak leżenie przy basenie z drinkiem w formule all inclusive to zdecydowanie nie moja bajka.

Większość moich podróży organizuje na własną rękę. Z wyjazdami jedno czy dwudniowymi oczywiście nie ma problemu. Wsiadam w auto i jadę. Czasem jednak zdarzają się dłuższe wypady, których przygotowanie trwa już trochę dłużej. Na szczęście od trzech lat nie podróżuję już sam. Mam fantastyczną towarzyszkę życia i podróży, Agnieszkę, z którą wspólnie planujemy i jeździmy.

Samodzielnie zaplanowaliśmy i zrealizowaliśmy dwunastodniową wycieczkę do Szkocji. Pierwszy taki wyjazd w życiu i do tego fantastycznie udany. Szkocja zachwyciła nas krajobrazami, zamkami, jedzeniem i ludźmi. Jazda samochodem, ze względu na ruch lewostronny, dostarczyła dodatkowych emocji. Oczywiście cała wyprawa jest w kilku częściach opisana na blogu.

Równie fajny był nasz wyjazd na Islandię. Fiordy, wodospady, lodowce i przede wszystkim aktywny wulkan, to emocje, których się nie zapomina. Nawet duże odległości przejechane autem nie były problemem. Islandia jest za to bardzo droga jak na polskie warunki. Dała nam się więc trochę we znaki finansowo. Jednak warto było… Emocje i wspomnienia bezcenne i oczywiście spisane na blogu.

W niedalekiej przyszłości planujemy podróż życia na Nową Zelandię. I z tego wyjazdu oczywiście będą relacje na blogu.

Ciekawe miasta w Polsce i Europie

Tego akurat za dużo nie mamy na rozkładzie. Po prostu od zgiełku ulic wolimy zdecydowanie spokój i ciszę gór, czy lasu. Jednak miłośnicy miejskich spacerów też znajdą coś dla siebie. Na przykład kilka ciekawych, naszym zdaniem wartych odwiedzenia miejsc w czeskiej Pradze. Tutaj również na własną rękę wyszukaliśmy ciekawe miejsca.

Pomysł na majówkę i inne długie weekendy

Jeśli nie wiecie gdzie się wybrać w przedłużone weekendy, to dobrze trafiliście. Zresztą nie tylko długie weekendy. Każdy jest dobry, żeby się ruszyć. Możecie tu znaleźć inspirację na dwudniowy aktywny odpoczynek, jak i na dłuższe wakacje. Doskonała na dłuższy pobyt jest na przykład Jura Krakowsko-Częstochowska. To tam mieści się najmniejszy w Polsce, a jednak zdecydowanie wart waszego czasu Ojcowski Park Narodowy. Liczne jaskinie, skałki i zamki po prostu zachwycają.

Cóż pozostaje więcej, jak zaprosić Was do lektury? Zachęcam też do dzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach i polecania bloga znajomym. To dla mnie największa nagroda, kiedy mogę podyskutować o emocjach z podobnie zakręconymi na punkcie turystyki osobami. Zatem czytajcie, dzielcie się i ruszajcie w teren.

Do zobaczenia na szlaku!

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!