Mala Skala w Czeskim Raju

Zamek Vranov (Zamek Mala Skala) i Zamek Frydstejn w Czeskim Raju

Czeski Raj to bardzo malownicza kraina, którą na pewno warto odwiedzić. Jest tam kilka zamków, skalnych miast i ciekawych szlaków. My wybraliśmy się na spacer między zamkiem Mala Skala a zamkiem Frydstejn. Jak się jednak okazało, wczesna wiosna to nie najlepszy czas na takie wyprawy. Z jednej strony prawie puste szlaki pozwalały na cieszenie się …

Góra Sobiesz i Cicha Dolina - sztolnie

Cicha Dolina koło Piechowic – góra Sobiesz z tajemnicą

Bardzo lubię odkrywać w Karkonoszach i ich okolicach miejsca niezbyt popularne. Takie, w których można znaleźć ciszę i spokój, z dala od zgiełku ruchu turystycznego. A jeśli z daną lokalizacją jest jeszcze związana ciekawa historia, to mamy najlepsze trafienie. Wbrew pozorom takich miejsc zostało jeszcze sporo. Jednym z nich jest Cicha Dolina w Piechowicach. To …

Wejście do podziemi Zamku Książ

Podziemia Zamku Książ

W drodze powrotnej z podróży do Skalnego Miasta Adrspach wpadliśmy na chwilę do Wałbrzycha. Już od dawna miałem odwiedzić tamtejsze, udostępnione w końcu do zwiedzania podziemia Zamku Książ. Historia podziemi Zamku Książ Zamek Książ w Wałbrzychu powstał najprawdopodobniej pod koniec XIII wieku. Z tego okresu pochodzą pierwsze przekazy dotyczące warowni. Jak to w przypadku tego …

Schronisko na Szrenicy

Schroniska w Karkonoszach

W polskich Karkonoszach znajduje się dziesięć czynnych schronisk górskich i obiektów PTTK. Można w nich przenocować, ale przede wszystkim odpocząć i posilić się podczas wędrówki po górskich szlakach. Ja z noclegów korzystam rzadko, jednak niemal podczas każdej wyprawy w Karkonosze odwiedzam któreś ze schronisk. Gdzie znajdują się schroniska w Karkonoszach i jak do nich dotrzeć? …

Czeski Raj - skalne miasto

Czeski Raj – szlaki między zamkami Hruba Skala i Valdstejn

Czeski Raj znów przyniósł nam sporo atrakcji. Dwa zamki (Hruba Skala i Valdstejn) i skalne miasto między nimi. Po drodze sporo punktów widokowych i ciekawych, ciasnych  przejść. Niestety, byliśmy zdecydowanie poza sezonem, więc oba zamki były zamknięte. Jednak coś za coś. Znaleźliśmy tam to, czego zawsze szukam w górach. Ciszę i spokój bez gwaru turystów.

Bunkier K-Ba-S 22a Krok

Grupa Warowna Bouda – Muzeum czechosłowackich fortyfikacji

Grupa Warowna Bouda została wybudowana w celu ochrony wschodniej granicy Czechosłowacji przed agresją III Rzeszy. Jest to najmniejsza z czechosłowackich grup warownych, jednak jej znaczenie dla strategii obronnej było znaczne. Obecnie obiekty w górze Bouda są częścią ścieżki dydaktycznej „betonowa granica”.  W 1995 roku Bouda zyskała miano pomnika kultury narodowej. Znajduje się muzeum, które można …

Lato na północy Islandii

Lato na północy Islandii

Lato na północy Islandii okazało się dla nas łaskawe. Bardzo ciepło i słonecznie. Warunki wręcz wymarzone na zwiedzanie tego rejonu wyspy. A jest tam co zobaczyć. Fiordy, tunele, wodospady i humbaki. Ostatnim przystankiem na naszej trasie po Islandii była miejscowość Hauganess. To niewielkie miasteczko z portem i polem kempingowym z pozoru niczym się nie wyróżnia. …

Szczyt Izery Jizera

Jizera – drugi co do wysokości szczyt czeskich Gór Izerskich

W Górach Izerskich nazwa Izera bądź po czesku Jizera, pojawia się dość często. Tak nazwane są wieś, rzeka i wreszcie jeden z najwyższych szczytów tego przeuroczego pasma. Znajduje się po czeskiej stornie, a jego zdobycie nie należy do specjalnie wymagających. Jak dotrze do Jizery? Zapraszam na relację z naszego spaceru.

Islandia północna - wodospad Dettifoss

Islandia północna: droga ze wschodu na północ wyspy, czyli przestrzeń i wodospady

Ostatnim przystankiem na naszej trasie po Islandii była miejscowość Hauganess. To niewielkie miasteczko z portem i polem kempingowym z pozoru niczym się nie wyróżnia. Jednak, kiedy tu dotarliśmy, zostaliśmy przez gospodynię naszego noclegu (willa Sela) przywitani słowami: „Welcome to Paradise”. I rzeczywiście miejsce okazało się bajkowe. Z okna mieliśmy przepiękny widok na najdłuższy na Islandii …

Widok na Skalme Miasto

Prachovskie Skały: Kolejne skalne miasto w Czechach

Ostatnio sporo czasu spędzamy w górach u naszych południowych sąsiadów. Jest tam sporo ciekawych miejsc, które zachwycają swoją niepowtarzalną urodą. Mnie najbardziej fascynują skalne miasta. A jest ich całkiem sporo. Tym razem zawitaliśmy do krainy nieprzypadkowo zwanej Czeskim Rajem. Nasz cel na dziś to Prachovskie Skały, czyli jednego z najbardziej urokliwych miejsc w regionie.

Pravcicka Brama widziana z punktu widokowego

Park Narodowy Czeska Szwajcaria – Pravcicka Brama

Pod Pravcicką Bramę wybieraliśmy się już od jakiegoś czasu. A że niestety trochę daleko, podróż była za każdym razem odkładana. Jak się okazało, Park Narodowy Czeska Szwajcaria to miejsce zdecydowanie warte dwugodzinnej podróży trasą przez trzy kraje. Jechaliśmy z naszej bazy w Szklarskiej Porębie i po drodze przejścia graniczne przekraczaliśmy aż czterokrotnie. W jedną stronę.

Widok ze Szwedzkich Skał

Szwedzkie Skały, Zamczysko i Zamkowe Skały, czyli Karkonosze poza szlakiem

Mówiąc Karkonosze najczęściej mamy na myśli Śnieżkę, Szrenicę, czy Zamek Chojnik. Jednym słowem Karkonoski Park Narodowy. A jak wiadomo, w parku narodowym możemy poruszać się tylko po wyznaczonych szlakach. Na szczęście jest w tych górach sporo fajnych ścieżek, na których nie spotkacie dzikich tłumów turystów. Szczególnie poza Karkonoskim Parkiem Narodowym. I właśnie na taki spacer …

Zostań naszym Patronem

Polub nas na Facebooku

Newsletter

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!

Weekendowy turysta – blog turystyczny z ciekawymi szlakami, czyli moje sposoby na weekend

Szukasz inspiracji na krótkie i dłuższe wypady? Może potrzebujesz porady, jak sememu ogarnąć wyjazd? Tak, bez biura podróży też się da. Na blogu weekendowyturysta.eu znajdziesz sporo ciekawych wpisów opisujących zarówno polskie, jak i zagraniczne podróże. Znajdziesz podpowiedzi, gdzie szukać noclegu, dobrego jedzenia, czy fajnych szlaków.

Nazywam się Krzysiek Rojewski. Jakiś czas temu trochę mi się życie pomieszało i w ramach autoterapii ruszyłem w teren. Na początku były góry. Konkretnie Góry Sowie. Pierwsze wycieczki sprawiły, że „wsiąkłem” w krótkie i dłuższe wyprawy bez pamięci.

Dlaczego powstał blog turystyczny weekendowyturysta.eu? Chciałem się podzielić moją pasją innymi. Pokazać miejsca, które mi się podobają i być może zainspirować do ruszenia czterech liter sprzed telewizora.

Po co ruszyć w teren?

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi. Ja mogę napisać o moich powodach. A jest ich co najmniej kilka. Po pierwsze, chciałem się ruszyć z kanapy. Po różnych przebojach życiowych uznałem to za najlepszy pomysł na autoterapię. Sporo spacerów, szczególnie w górach, odbyłem sam. Od początku nastawiłem się na jednodniowe wypady. Pokonywałem wtedy do 30 km dziennie i wracałem do mieszkania. Jako że mieszkam w Zielonej Górze, najbliżej mi było w Karkonosze i Góry Izerskie. I tam też bywałem najczęściej. Jednak nie tylko. Były też między innymi Góry Stołowe, Jura Krakowsko-Częstochowska, czy Tatry.

Dlaczego akurat w góry?

No właśnie. Wydawać by się mogło, że góry, przy moim lęku wysokości to nie najlepszy pomysł. Jak się okazało, lęk można w pewnym zakresie przełamać. Nie pcham się co prawda w wysokie góry. Nie ciągnie mnie również na przykład do wspinaczki skałkowej. Jednak po sporej ilości przebytych szlaków, nawet takich ze stromiznami, udało mi się oswoić lęk na tyle, że nie przeszkadza mi on jakoś bardzo w wędrówkach. Oczywiście czasem pojawia się dyskomfort, ale jest on do zniesienia. A dla emocji, które wiążą się z podróżowaniem warto.

Góry kojarzyły mi się zawsze ze spokojem i możliwością przemyślenia wielu spraw. A było tego dość sporo. Samotne wędrówki i spore ilości wylanego potu skutecznie resetowały mi głowę. Wracałem zmęczony fizycznie, ale ze spokojniejszymi myślami. Ten efekt nadal jest, tyle że już nie chodzę sam.

Co poza szlakami podoba mi się w górach?

Moje pierwsze wycieczki związane były z powojennymi pozostałościami w Górach Sowich. Chodzi o Kompleks Riese. Dla niewtajemniczonych, to pozostałości po budowie podziemnych schronów i naziemnych instalacji militarnych. Temat zaciekawił mnie po obejrzeniu serii filmów Depozyty III Rzeszy na YouTube. Chciałem więc na własne oczy zobaczyć to, o czym słyszałem z netu. Okazało się to na tyle interesujące, że do Riese wracam dość często. Przeczytałem też mnóstwo książek na ten temat i poznałem kilku pasjonatów tematu. Stąd zainteresowanie różnego rodzaju podziemiami. Obiekty niekoniecznie związane z historią militarną mogą być również bardzo ciekawe. A jest ich dość sporo. Często ukryte przed wzrokiem amatorów i niezbyt łatwo dostępne. Z czasem odwiedziłem kilkanaście sztolni pozostałych po dawnych górnikach. Opisy tych wypraw znajdziecie oczywiście na blogu.

Szlaki turystyczne? Nie zawsze

Bardzo lubimy chodzić poza utartymi szlakami. Tam, gdzie nie ma wrzasków dzieciaków i ich pijanych rodziców. Dlatego w sezonie wakacyjnym unikamy tak zwanych „atrakcji turystycznych”. Często wybieramy te leśne czy górskie ścieżki, którymi nikt nie wyznaczył szlaku. Na blogu znajdziecie więc również sporo propozycji takich właśnie spacerów.

Podróże na własną rękę

Bardzo rzadko korzystam z biur podróży i zorganizowanych wycieczek. Po prostu nie przepadam za narzuconym programem i zwiedzaniem z zegarkiem w ręku. Oczywiście zdarzają się takie wyjazdy. Byłem tak w Tajlandii (choć tam mieliśmy ogarnięty tylko przelot i stały hotel), czy Egipcie. Jednak leżenie przy basenie z drinkiem w formule all inclusive to zdecydowanie nie moja bajka.

Większość moich podróży organizuje na własną rękę. Z wyjazdami jedno czy dwudniowymi oczywiście nie ma problemu. Wsiadam w auto i jadę. Czasem jednak zdarzają się dłuższe wypady, których przygotowanie trwa już trochę dłużej. Na szczęście od trzech lat nie podróżuję już sam. Mam fantastyczną towarzyszkę życia i podróży, Agnieszkę, z którą wspólnie planujemy i jeździmy.

Samodzielnie zaplanowaliśmy i zrealizowaliśmy dwunastodniową wycieczkę do Szkocji. Pierwszy taki wyjazd w życiu i do tego fantastycznie udany. Szkocja zachwyciła nas krajobrazami, zamkami, jedzeniem i ludźmi. Jazda samochodem, ze względu na ruch lewostronny, dostarczyła dodatkowych emocji. Oczywiście cała wyprawa jest w kilku częściach opisana na blogu.

Równie fajny był nasz wyjazd na Islandię. Fiordy, wodospady, lodowce i przede wszystkim aktywny wulkan, to emocje, których się nie zapomina. Nawet duże odległości przejechane autem nie były problemem. Islandia jest za to bardzo droga jak na polskie warunki. Dała nam się więc trochę we znaki finansowo. Jednak warto było… Emocje i wspomnienia bezcenne i oczywiście spisane na blogu.

W niedalekiej przyszłości planujemy podróż życia na Nową Zelandię. I z tego wyjazdu oczywiście będą relacje na blogu.

Ciekawe miasta w Polsce i Europie

Tego akurat za dużo nie mamy na rozkładzie. Po prostu od zgiełku ulic wolimy zdecydowanie spokój i ciszę gór, czy lasu. Jednak miłośnicy miejskich spacerów też znajdą coś dla siebie. Na przykład kilka ciekawych, naszym zdaniem wartych odwiedzenia miejsc w czeskiej Pradze. Tutaj również na własną rękę wyszukaliśmy ciekawe miejsca.

Pomysł na majówkę i inne długie weekendy

Jeśli nie wiecie gdzie się wybrać w przedłużone weekendy, to dobrze trafiliście. Zresztą nie tylko długie weekendy. Każdy jest dobry, żeby się ruszyć. Możecie tu znaleźć inspirację na dwudniowy aktywny odpoczynek, jak i na dłuższe wakacje. Doskonała na dłuższy pobyt jest na przykład Jura Krakowsko-Częstochowska. To tam mieści się najmniejszy w Polsce, a jednak zdecydowanie wart waszego czasu Ojcowski Park Narodowy. Liczne jaskinie, skałki i zamki po prostu zachwycają.

Cóż pozostaje więcej, jak zaprosić Was do lektury? Zachęcam też do dzielenia się Waszymi opiniami w komentarzach i polecania bloga znajomym. To dla mnie największa nagroda, kiedy mogę podyskutować o emocjach z podobnie zakręconymi na punkcie turystyki osobami. Zatem czytajcie, dzielcie się i ruszajcie w teren.

Do zobaczenia na szlaku!

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!