Kolejna jednodniowa wycieczka do Czech okazała się bardzo udana. Choć w Skalnym Mieście Adrspach było trochę więcej ludzi niż  w odwiedzanych poprzednio Teplickich Skałach, to i tak udało się znaleźć kilka razy sam na sam z tym majestatycznym miejscem. Ale zacznijmy od początku…

Od początku, czyli od infrastruktury. Skalne Miasto Adrspach jest pod tym względem dobrze przygotowane. Parking jest dość spory i znajduje się naprzeciwko wejścia do obiektu. Koszt parkowania to 100 koron płatne w automacie tuż przed wyjazdem. Po przejściu drogi trafiliśmy na spore skupisko punktów gastronomiczno – pamiątkarskich. Można się posilić przed lub po spacerze i zakupić pamiątki. O posiadanie czeskiej waluty nie musimy się martwić – wszędzie można zapłacić w złotówkach. Jedyne, co mi nie przypadło do gustu to menu. Kebaby, hod dogi i hamburgery jakieś takie mało czeskie…

Adrspach - wejście do Skalnego Miasta
Adrspach – wejście do Skalnego Miasta

Wchodzimy między skały…

Po przejęciu przez tory kolejowe (używane, więc trzeba uważać)  docieramy do kasy. 120 koron za bilet i już wchodzimy do środka. Na początku mamy niewielkie jeziorko powstałe po zalaniu kamieniołomu, którego obejście zajmuje około pół godziny. Na trasie klika punktów widokowych. Warto się na chwilę zatrzymać.  Następnie docieramy do szlaku i nim ruszmy w kierunku wskazanym przez strzałki.

Skalne Miasto Adrspach - zalany kamieniołom
Jezioro w dawnym kamieniołomie

Widoków w sumie nie będę opisywał, bo bardzo łatwo wpaść w banał. Mam nadzieję, że galeria zdjęć choć w niewielkim stopniu przybliży wam to miejsce i zachęci do jego odwiedzenia. Warto zarezerwować sobie co najmniej trzy a nawet cztery godziny. Formacje skalne są opisane nazwami. Jest też kilka miejsc, w których wato się zatrzymać na chwilę. To choćby Mała i Wielka Panorama, oraz Wielki Wodospad. Niestety, w czasie naszej wycieczki było dość sucho i Wielki Wodospad był wielki tylko z nazwy.

Skalne Miasto Adspach – brama wejściowa

Na miejscu można również za dodatkową opłatą skorzystać z krótkiego rejsu łodzią po jednym z jezior między skałami. My się jednak na tę przyjemność nie skusiliśmy.

Skalne Miasto – Klaustrofobiczne wyjście

W porównaniu do Teplickich Skał w Ardspach jest sporo więcej schodów, podejść i zejść. Warto o tym pamiętać. Ponadto,  mniej więcej w połowie trasy jest skrót, opisany jako wyjście awaryjne. Jeśli macie np. wózek dziecięcy, lub klaustrofobię konieczne będzie skorzystanie z tej ścieżki. Dalej jest sporo wąskich i stromych schodów a wyjście ze Skalnego Miasta prowadzi przez naprawdę wąską szczelinę. Emocje gwarantowane.

Wyjście ze Skalnego Miasta
Wyjście ze Skalnego Miasta

Krótkie podsumowanie. Trasa bardzo malownicza i obowiązkowa dla miłośników ciekawych formacji skalnych. Warto jest odwiedzić to miejsce, szczególnie poza sezonem wakacyjnym, kiedy ruch jest mniejszy i jesienne kolory dodają uroku otoczeniu.

Zamek Książ

Zamek Książ i jego podziemia

W drodze powrotnej wpadliśmy na chwilę do Wałbrzycha, a konkretnie do Zamku Książ. Już od dawna miałem odwiedzić tamtejsze, udostępnione w końcu do zwiedzania podziemia. Trasa dobrze przygotowana i ciekawie opowiedziana. Zarówno te wyświetlane na ekranach filmy, jak i panią przewodnik. Nie usłyszałem często spotykanych na takich trasach bajek i nakręcania atmosfery tajemnicy, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. W galerii znajdziecie również kilka zdjęć Zamku Książ i jego podziemi.

Dzień okazał się bardzo udany. Oby takich więcej.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!