Ostatni dzień długiego, majowego weekendu w Szwajcarii Saksońskiej to krótki spacer.Za namową przyjaciół postanowiliśmy zdobyć niewielką górę Papststein. Miały nas tam spotkać piękne widoki i kawa na szczycie. Jak się okazało z kawy nic nie wyszło, jednak panorama okolicy rzeczywiście zachwyca.

Ostatni dzień długiego, majowego weekendu w Szwajcarii Saksońskiej i Górach Połabskich to krótki spacer. Za namową przyjaciół postanowiliśmy zdobyć niewielką górę Papststein. Miały nas tam spotkać piękne widoki i kawa na szczycie. Jak się okazało z kawy nic nie wyszło, jednak panorama okolicy rzeczywiście zachwyca.

Schody na szczyt Papststein
Schody na szczyt Papststein

Niestety, po raz kolejny pluję sobie w brodę. Wyruszyliśmy bowiem na szlak nie do końca przygotowani. A właściwie w ogóle nie przygotowani. Usłyszeliśmy bowiem zachętę, żeby pójść na górę Papststein w Szwajcarii Saksońskiej dla widoków okolicy. To oczywiście bardzo dobry powód. Tyle, że nie sprawdziłem, co jest w tej okolicy. No i sporo ciekawych miejsc nas ominęło. W tym wpisie na blogu napiszę więc kilka słów o tym, co udało nam się zobaczyć. Zaproponuje także trochę dłuższą wycieczkę po okolicy.

Papststein – jak dojechać

Góra Papststein w Szwajcarii Saksońskiej znajduje się już poza granicami Parku Narodowego. Na południe od miasteczka Bad Schandau. Można tu dojechać drogą numer K8743 do miejscowości Gohrisch i dalej do parkingu pod szczytem drogą K8744. Można też dojechać tu tą samą drogą z drugiej strony. Od miejscowości Krippen przez leżący u podnóża góry Papsdorf. Na niewielkiej przełęczy pomiędzy dwoma wzniesieniami znajdują się dwa parkingi. Miejsca jest sporo, więc nie powinno go zabraknąć. Koszt parkowania w 2022 roku to 3 Euro.

Jeden z dwóch parkingów u podnóża góry Papststein
Jeden z dwóch parkingów u podnóża góry Papststein

Spacer na szczyt góry Papststein w Szwajcarii Saksońskiej

Zostawiliśmy więc auto i ruszyliśmy pod górę w kierunku szczytu. Prowadzi tędy znana już z wcześniejszych spacerów Ścieżka Malarzy. Prowadzi ona przez najciekawsze zakątki Szwajcarii Saksońskiej, mieliśmy podstawy przypuszczać, że i tu będzie ciekawie. No i było, choć początek nie zapowiadał szału. Ot zwykłe schody pod górę.



Szybko jednak dotarliśmy do pierwszego punktu widokowego. Można tu przysiąść na ławeczce i podziwiać okolicę. Widać między innymi pobliskie górki.

Punkt widokowy
Punkt widokowy na podejściu pod szczyt

Po chwili dalszego spaceru pod górę kończą się drewniane schody wkomponowane w podłoże. Zaczyna za to wspinaczka metalowymi, umieszczonymi między sympatycznymi formacjami skalnymi.

Schody na szczyt
Schody na szczyt

Po chwili docieramy na szczyt. Jest tu kilka punktów widokowych, z których można podziwiać panoramę okolicy we wszystkich kierunkach. Jest też restauracja i wieża widokowa. Niestety zamknięta.



Punkty widokowe są jednak na tyle odsłonięte, że nie ma konieczności wdrapywania się wyżej. Doskonale widać okolicę. A widok jest bardzo ciekawy. Rozległe pola w kolorach rzepaku i wiosennej zieleni. Gdzieniegdzie dumnie wznoszące się nad równiną góry. Tylko usiąść i patrzeć. A że byliśmy dość wcześnie można było się przy okazji delektować ciszą i spokojem.

Widok ze szczytu Papststein
Widok ze szczytu Papststein

Z tego samego powodu niestety nie dało się napić kawy na tarasie widokowym znajdującej się tu kawiarni. My byliśmy około 10 a lokal otwierano dopiero od 11. Szkoda. Po chwili spędzonej na szczycie skierowaliśmy się na parking. Poniżej możecie zobaczyć zapis naszej trasy. Jak widzicie, przeszliśmy niespełna półtorej kilometra. Zajęło nam to zaledwie 40 minut. Ostatni spacer podczas weekendu w Górach Połabskich nie należał więc do szczególnie wymagających i okazałych.

Kiepsko zaplanowany ostatni dzień w okolicy Parku Narodowym Szwajcaria Saksońska

Na szczyt Papststein w Szwajcarii Saksońskiej wybraliśmy się za namową przyjaciół. Pomysł był bardzo dobry, niestety, tak jak pisałem na wstępie, po raz kolejny zawaliłem planowanie. Stąd nasz spacer był bardzo krótki. Dopiero przygotowując ten wpis przyjrzałem się mapie okolicy bardziej uważnie. Okazało się, że aż prosi się ona o dłuższą wędrówkę.



Przede wszystkim biegnie tędy Ścieżka Malarzy. Już samo to powinno mi dać do myślenia. Nie ułożono bowiem tego szlaku po banalnych miejscach. No i rzeczywiście nawet samo krótkie wejście na Papststein do banalnych nie należy. Jak jest dalej niestety mogę się tylko domyślać, patrząc na zdjęcia na mapy.cz. Sporo nas ominęło. Poniżej przedstawiam więc propozycję trasy, która jest nieco dłuższa i zahacza o więcej ciekawych miejsc w okolicy.

Można po drodze zobaczyć sporo ciekawych formacji skalnych i reliktów dawnego górnictwa. Jest tu też sporo punktów widokowych i kilka niewielkich jaskiń. W tym niezwykle ciekawa grota Lichterhöhle.

Z perspektywy czasu jestem przekonany, że warto było poświęcić około trzech godzin, żeby poszlajać się po okolicy góry Papststein . Cóż. Kolejna lekcja na tapecie Weekendowego Turysty. Zanim w teren, zobacz mapę i zaplanuj ciekawą trasę. Idąc na spontanie można sporo fajnych miejsc ominąć.

Planujesz urlop w Szwajcarii Saksońskiej? Zarezerwuj nocleg z Weekendowym Turystą i pomóż nam rozwijać bloga!

Planujesz odwiedzić Szwajcarię Saksońską? Chcesz zobaczyć widoki z góry Papststein? Skorzystaj z Booking.com w celu rezerwacji noclegów. Rezerwując z naszego linka płacisz dokładnie tyle samo, a pomagasz nam w rozwoju bloga i przygotowaniu nowych, ciekawych materiałów.

Booking.com

Papststein w Szwajcarii saksońskiej – galeria zdjęć

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!