Kompleks Jawornik to jeden z trzech (obok Sobonia i Gontowej) niekomercyjnych obiektów Riese. Nie ma tu przygotowanej trasy turystycznej i żeby go zwiedzić trzeba się trochę ubrudzić. Czyli to, co tygrysy lubią najbardziej…

Kompleks Jawornik znajduje się w tzw. Dziale Jawornickim a konkretnie w masywie Chłopskiej Góry, w miejscowości Jugowice Górne. Stosunkowo łatwo do niego trafić, gdyż umiejscowiony jest niedaleko drogi do największego ze znanych obiektów Riese, czyli Włodarza. Wystarczy na ulicy Górnej skręcić w lewo w ostatni zjazd przed skrętem na Włodarz. Tuż za skrętem po lewej stronie drogi znajdziecie podpory pod wyciągarkę lub kruszarkę, a na jednej z nich tablicę pamiątkowa. Gdyby moje wskazówki okazały się niejasne proponuję skorzystać z nawigacji Google.

Plan kompleksu Jawornik
Plan sztolni kompleksu Jawornik – źródło: https://www.wikiwand.com/en/Project_Riese#/Complex_Jugowice

Kompleks Jawornik składa się z siedmiu sztolni. Do wejścia nadaje się właściwie tylko sztolnia numer dwa i właśnie do niej Was zaproszę. Na początek jednak przypomnę. Bezpieczeństwo przede wszystkim. Jeśli zdecydujecie się na eksplorację tego obiektu, koniecznie powiadomcie kogoś znajomego o planowanym wejściu i przewidywanym czasie pobytu w podziemiach. Po wyjściu również dajcie znać, że jesteście cali i zdrowi. No i oczywiście kilka źródeł światła. Pobyt w ciemnościach w sztolni może być śmiertelnie niebezpieczny.

Kompleks Jawornik – dzika eksploracja

Do sztolni numer dwa wchodzimy przez niewielki otwór wydrążony w szczycie zasypanego wejścia. Na początku wydaje się ciasno, ale po ześlizgnięciu się w głąb sztolni po zaledwie kilku metrach stajemy na spągu. Korytarz jest szeroki na około 2,5 metra i tak samo wysoki.

Kompleks Jawornik - tuż za wejściem
Kompleks Jawornik – tuż za wejściem

Sztolnia jest na swoim początku sucha i wysoka. Można iść spokojnie w pozycji wyprostowanej. Po kilkudziesięciu metrach natrafiamy na resztki obudowy górniczej, które leżąc w nieładzie na spągu utrudniają wędrówkę. Ponadto pojawia się trochę błota, więc warto założyć wyższe buty. Nie jest to jednak przeszkoda nie do przebycia. W tym miejscu wodery nie będą konieczne. Kilka metrów dalej trafiamy na dość dobrze, jak na ponad 70 lat, zachowany fragment obudowy górniczej. Belki są jednak tak spróchniałe, że lepiej się ich nie chwytać – dłoń wchodzi jak w masło.

Kompleks Jawornik - fragment zachowanej obudowy górniczej
Kompleks Jawornik – fragment zachowanej obudowy górniczej

Po przebiciu się przez resztki obudowy i błoto docieramy do suchego fragmentu sztolni. W ścinach widzimy drewniane kołki, do których przymocowane były instalacje doprowadzające między innymi powietrze do wnętrza obiektu. Na środku sklepienia co jakiś czas również natrafiamy na takie kołki. Te prawdopodobnie służyły do kontroli kierunku drążenia. Na spągu są wyraźnie widoczne ślady po podkładach kolejki, którą więźniowie wywozili urobek. W kilku miejscach zachowały się podkłady pod torowisko.

Kompleks Jawornik - podkład pod torowisko
Kompleks Jawornik – podkład pod torowisko

Kompleks Jawornik –

Po przebyciu kilkudziesięciu metrów natrafiamy po prawej stronie na pierwszy boczny korytarz. Idziemy dalej. Mijamy drugi korytarz i po kilkunastu metrach docieramy do przodka górniczego. Po prawej stronie jest zaczątek kolejnego korytarza, którego nie zdążono już wydrążyć. Z przodka wracamy w kierunku wejścia i skręcamy w lewo w korytarz. Docieramy do krzyżówki, na której natrafiamy na sporych rozmiarów zawał. Wygląda groźnie, ale strop musiał się zawalić dość dawno sądząc po śladach poruszania się eksploratorów.

Kompleks Jawornki - zawał na skrzyżowaniu korytarzy
Kompleks Jawornki – zawał na skrzyżowaniu korytarzy

Za zawałem znajduje się kawałek korytarza, który można przejść suchą stopą a następnie próg i zalana część kompleksu. Woda nie jest głęboka, więc mając wodery można spokojnie i tę część obiektu zwiedzić. My jednak nie byliśmy zaopatrzeni w taki sprzęt, więc tym razem nic z tego nie wyszło. Pokręciliśmy się jeszcze trochę i skierowaliśmy w stronę wyjścia.

Kompleks Jawornik i jego kolory

Zwiedzając Kompleks Jawornik warto zwrócić uwagę na nacieki na skałach. Gnejs, w którym sztolnie Riese były bite, nabrał dzięki działaniu wody barw, które nadają mu ciekawego charakteru.

Kompleks Jawornik - zalana część obiektu
Kompleks Jawornik – zalana część obiektu

Uwaga – tu śpią nietoperze

Po drodze do wyjścia natknęliśmy się na kilka hibernujących nietoperzy. Te latające ssaki bardzo lubią sztolnie i jaskinie. Także w Riese znalazły sobie miejsce na zimowy sen. Jeśli do kompleksu Jawornik udacie się w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny, pamiętajcie, żeby nie zakłócać ich spokoju. Ważne, żeby nie ogrzewać ich np. długim świeceniem, czy staniem bezpośrednio pod nimi.

Kompleks Jawornik - hibernujące nietoperze
Kompleks Jawornik – hibernujące nietoperze

Kompleks Jawornik, jak już wcześniej wspomniałem, nie jest duży. Długość znanych sztolni nie przekracza 500m. Ze względu na zawały i inne trudności kompleks nie został jednak jeszcze do końca zbadany. Mimo to warto go odwiedzić, choćby po to, żeby poczuć klimat tego nie skażonego komercją miejsca. Zachęcam Was do lektury wpisów z działu Eksploracja, jeśli opis Jawornika Was zainteresował. Poniżej tradycyjnie znajdziecie galerię zdjęć.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Scroll to Top