Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie w czwartek? Czemu nie? Zwłaszcza że zostało jeszcze trochę czasu przed weekendowym Przeglądem Zespołów Bluesowych w Bolesławcu. Jak pewne już wiecie, zdecydowanie szukam w górach ciszy i spokoju. W środku lata można go znaleźć trochę jedynie poza weekendami. Tym razem znów się udało.

Szlak z Jakuszyc do schroniska Orle

Bazą wypadową znów był Bolesławiec. To śliczne, dolnośląskie miasto znajduje się mniej więcej w połowie drogi między Zieloną Górą, gdzie mieszkam, a Górami Izerskimi. Niestety droga między Bolesławcem a Lwówkiem Śląskim jest obecnie w remoncie, więc sporo objazdów utrudniło podróż. Jednak udało się. Dotarłem do Jakuszyc, znanych między innymi z wielotysięcznego, narciarskiego Biegu Piastów. Tu od razu napadł mnie parkingowy i skasował dychę za postój.  Bądźcie gotowi 😉

Szlak z Jakuszyc do Schroniska Orle
Szlak z Jakuszyc do Schroniska Orle

Czerwony szlak do Stacji Turystycznej Orle (nieistniejący)

Na początek mała edycja na 2022 rok. Czerwony szlak został w listopadzie 2019 roku oficjalnie skasowany przez PTTK. Obecnie jest to zwykła leśna droga. Jednak droga bardzo fajna i warto się nią przespacerować. Dlatego pozostawiłem opis tego miejsca jako szlaku. Nie zdziwcie się jednak na miejscu, że brak jest oznakowania.

Zaplanowałem spacer czerwonym szlakiem w kierunku schroniska Orle i tak też zrobiłem. Na początku droga lekko pnie się w górę, ale podejście jest bardzo łagodne i niezbyt długie. Wokół świerki i bujne jagodziska – jeśli ktoś jest wytrwały, to można się posilić. :-)))

Prostą drogą do Orla

Po kilku zakrętach trafiłem na długą i szeroką prostą. Droga wydaje się nie kończyć i prowadzi prosto aż po horyzont. Jest praktycznie płaska, więc idzie się komfortowo. Przy trasie znajduje się punkt turystyczny z miejscem na odpoczynek i posiłek. Jest też informacja, żeby własne śmieci zabrać ze sobą. Pamiętajcie o tym zawsze!!! Po około półtora kilometra droga ucieka w prawo, a szlak wchodzi między drzewa. Malownicza ścieżka wśród świerków a wokół nikogo. Cisza, spokój i piękna, słoneczna pogoda. Czegóż chcieć więcej…

Strumień po drodze do Schroniska Orle - Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie
Strumień po drodze do Schroniska Orle

Zmierzając w kierunku Stacji Turystycznej Orle, mijam kilka niewielkich, ale urokliwych strumyków. Szum wody uspokaja i uprzyjemnia wędrówkę. Wychodzę z lasu i docieram do schroniska. Parkuje tu sporo rowerów. Nie dziwi mnie to, bo droga wydaje się dla nich stworzona. Niewielkie podjazdy i zjazdy wśród lasów to dopiero początek.

Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie – Schronisko Orle

Schronisko, a właściwie Stacja Turystyczna Orle ma dość ciekawą historię. Znajduje się na terenie dawnej osady Carlsthal, która powstała przy hucie szkła. Huta powstała tu w 1754 roku i funkcjonowała do 1890 roku. W budynku obecnej stacji turystycznej funkcjonowała administracja huty. Później była tu leśniczówka, niemiecka służba graniczna a po wojnie strażnica WOP.

Stacja Turystyczna Orle

W schronisku próbuję żurku. Niestety znów jestem rozczarowany. Tutaj przypomina on słoną gęstą breję z zielonym z  przegotowania jajkiem. Tego posiłku pochwalić nie mogę.

Schronisko Orle

Ze schroniska Orle do Chatki Górzystów

Ruszam dalej i po około kilometrowym spacerze wychodzę z lasu na Łąki Izerskie. Często można spotkać błędną nazwę: Hala Izerska. Po lewej stronie pojawia się zza drzew rzeka Izera. Jak na tę wysokość zaskakująco szeroka. Po prawej stronie natomiast zaczynają się torfowiska i Kobyla Łąka. Szlak cały czas prowadzi prosto aż do ruin dawnej osady „Wielka Izera”. Tak przynajmniej napisano na mapie. W sieci przeczytałem, że miejscowość nazywała się po prostu Izera, bez „Wielka”.

rzeka Izera - Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie
Rzeka Izera

Nagłe załamanie pogody w Górach Izerskich

Tutaj dopada mnie czająca się od jakiegoś czasu na horyzoncie chmura. Chowa się słońce, a pobliskie świerki zaczynają majaczyć we mgle. Robi się też niestety chłodniej i pojawia się lekki wiatr. Po raz kolejny przekonuję się, że w górach zmiana pogody możne nastąpić w kilka minut. Jednak nic to. Trzeba iść dalej.

Załamanie pogody w Górach Izerskich - Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie
Załamanie pogody w Górach Izerskich

Chatka Górzystów w Górach Izerskich

Ze szlaku czerwonego skręcam w żółty i docieram do celu mojej wędrówki – Chatki Górzystów. Budynek, w którym znajduje się schronisko, powstał w 1938 roku. Należał do osady Wielka Izera i znajdowała się w nim szkoła. Po wojnie budynek był rozszabrowany i mocno zdewastowany. Dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku powstało tu schronisko studenckie. A powstało z inicjatywy studentów WSI z Zielonej Góry.

W Chatce Górzystów kawa smakuje wyśmienicie. Okazuje się również, że żurek w Stacji Turystycznej Orle był błędem podwójnym. Najedzony nie miałem już siły na legendarne wręcz naleśniki w Chatce Górzystów. Wyglądały obłędnie. :-). Może to i lepiej. W końcu górskie spacery mają być jednym ze sposobów na moją nadwagę.

Chatka Górzystów - jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie
Chatka Górzystów – jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie

Żółty szlak z Chatki Górzystów

Po chwili delektowania się kawą ruszam dalej żółtym szlakiem. Tutaj trafiam na kawałek prawdziwie górski. Dzikie, choć niezbyt ostre podejście po kamieniach. No i wraca słońce. Docieram do skrzyżowania z Ceglaną Drogą. Nie jest ona oznaczonym szlakiem turystycznym. Postanawiam z niej skorzystać, kierując się do niebieskiego szlaku, który poprowadzi mnie z powrotem do Jakuszyc

Ceglana droga do Jakuszyc - jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie
Ceglana droga do Jakuszyc

Po mniej więcej kilometrze płaskiej trasy dochodzę do niebieskiego szlaku. Tutaj niewiele brakowało, bym pomylił kierunki i wrócił na Łąkę Izerską. Na szczęście mogłem skorzystać z mapy. Wybieram właściwy kierunek i po prawie sześciuset metrach natknąłem się na ciekawostkę. Szlak turystyczny w formie drewnianego mostku prowadzącego wzdłuż i nad strumykiem. Co jeszcze bardziej zaskakujące szlak ten na mapie oznaczony jest jako Konna Ścieżka. Współczuje koniom. 😉

Niebieskim szlakiem docieram do Rozdroża pod Cichą Równą. Tam również jest przygotowane miejsce na odpoczynek, ale nie korzystam. Idę dalej zmieniając szlak na zielony. Kawałek asfaltem i już skręcam a prawo na Górny Dukt Końskiej Jamy. Po mniej więcej trzech kilometrach docieram do końca wycieczki – Jakuszyc. Tam czeka samochód.

Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie – podsumowanie

Podsumowując. Trasa przez Góry Izerskie okazała się bardzo mało wymagająca. Nie było zbyt dużych podejść ani zejść. Wymarzona więc dla niezbyt zaprawionych w bojach turystów, na spacery rodzinne i wycieczki rowerowe. Po drodze Stacja Turystyczna Orle i schronisko Chatka Górzystów. To doskonałe miejsca na odpoczynek i posiłek. W Orlu nie polecam żurku, natomiast pierogi są dobre. W Chatce Górzystów zdecydowanie naleśniki z jagodami. Nigdzie takich nie zjecie. GPS pokazał niewiele ponad 18 km. Niestety nie mam zapisu trasy, bo aplikacja, którą ją nagrywałem, już nie działa. Poniżej znajdziecie moją propozycję spaceru z Jakuszyc do Chatki Górzystów przygotowana z Mapą turystyczną.

Zarezerwuj noclegi w Górach Izerskich z Weekendowym Turystą

Planujesz wyjazd w Góry Izerskie? Skorzystaj z Booking.com w celu rezerwacji noclegów. Rezerwując z naszego linka płacisz dokładnie tyle samo, a pomagasz nam w rozwoju bloga i przygotowaniu nowych, ciekawych materiałów.

Booking.com

Jednodniowa wyprawa w Góry Izerskie – galeria zdjęć

Na koniec, tradycyjnie kilka zdjęć:

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!