Góry Kamienne to stosunkowo niewielkie pasmo w Sudetach Środkowych. Leżą na pograniczu polsko – czeskim. Jednym z najbardziej znanych i charakterystycznych obiektów w tym rejonie jest schronisko Andrzejówka. Są tam też ruiny dwóch zamków: Radosno i Rogowiec. Jest też należący do Korony Gór Polski najwyższy szczyt Gór Kamiennych, czyli Waligóra.  I właśnie ten pierwszy był celem naszego spaceru. Pasmo to mocno mnie zaskoczyło, ale o tym odrobinę później.

Spacer rozpoczęliśmy pod znajdującym się na wysokości 796 m.n.p.m. schroniskiem Andrzejówka. Informacja może być myląca. Na budynku znajduje się bowiem tablica z błędnie podaną wysokością 805 m n.p.m. Skąd ten błąd jednak nie udało mi się ustalić. Można tutaj spokojnie dojechać samochodem z Unisławia Śląskiego, nieopodal Wałbrzycha.

Schronisko Andrzejówka nie należy co prawda do najstarszych, jednak ma dość bogatą i ciekawą historię. Powstało w 1933 roku i od początki miało pełnić funkcje schronienia dla turystów odwiedzających okoliczne góry. Nazwa schroniska pochodzi od inicjatora jego budowy Andreasa Bocka szefa Wałbrzyskiego Towarzystwa Górskiego. Schronisko miało bardzo skromną bazę noclegową. Oferowało zaledwie 25 łóżek. Za to baza „spożywcza” była bardzo okazała. W budynku były trzy sale mogące pomieścić w sumie 220 osób. Ponadto przed samym budynkiem przygotowano miejsce dla kolejnych 300 osób.

Schronisko Andrzejówka - Góry Kamienne
Schronisko Andrzejówka – Góry Kamienne

Schronisko pracowało do jesieni 1944 roku. Potem było przejmowane kolejno przez Hitlerjugend i Wermacht. Po wojnie przez chwilę pozostawało ono pod opieką dawnego właściciela. Po jego przesiedlaniu zarządcą było Dolnośląskie Zjednoczenie Przemysłu Węglowego. Trwało to jednak dość krótko. W 1953 roku schronisko zostało przejęte przez PTTK.

Rozdroże nieopodal schroniska Andrzejówka
Rozdroże nieopodal schroniska Andrzejówka

Na parkingu zostawiliśmy auto i ruszyliśmy w drogę.

Zielonym szlakiem w dół

Pod schroniskiem Andrzejówka rozpoczęliśmy nasz spacer tego dnia. Wybraliśmy na początek zielony szlak, który prowadził do Sokołowca. Po drodze kilka tablic informacyjnych i Chatka Marianka, czyli niewielka wiata turystyczna. Z początku wąwóz był dość płytki. Z czasem jednak stawał się coraz głębszy a zbocza po jego obu stronach coraz bardziej strome. Droga za to jest bardzo wygodna.

Chatka Marianka na skrzyżowaniu szlaków
Chatka Marianka na skrzyżowaniu szlaków


Po dotarciu do „Chatki Marianka” odbijamy w lewo żółtym szlakiem. Doliną rzeczki Sokołowiec idziemy kilkaset metrów, by po chwili skręcić ponownie w lewo, w leśną ścieżkę. I tutaj niespodzianka. Okazuje się, że żarty się kończyły.

Żółty szlak w kierunku Zamku Radosno - Góry Kamienne
Żółty szlak w kierunku Zamku Radosno

Góry Kamienne – ostro pod górę

Pod strome zbocze, o którym pisałem przed chwilą trzeba się bowiem wdrapać. A są momenty, że jest naprawdę ostro „pod górkę”. Mokre, gliniaste podłoże z drobnymi kamykami nie ułatwia sprawy. W pewnym momencie, kiedy wydaje się, że robi się już płasko, a w stronę pobliskiej drogi odchodzi leśna ścieżka. Łatwo się zgubić. Jednak szlak do zamku prowadzi dalej pod górę. My oczywiście pomyliliśmy kierunki i musieliśmy się wracać. Po kolejnych kilkudziesięciu metrach ostrej wspinaczki docieramy do wykutej w skale zamkowej fosy.

Fosa Zamku Radosno - Góry Kamienne
Fosa Zamku Radosno


Zamek Radosno w Górach Kamiennych

Zamek Radosno znajduje się na bezimiennym wzgórzu o wysokości 770 m n.p.m. Powstał prawdopodobnie już w drugiej połowie XIII lub na początku XIV wieku. Nie do końca znane są okoliczności jego powstania ani nazwisko fundatora. Jedna wersja mówi, że założenie obronne powstało z inicjatywy księcia świdnicko-jaworskiego Bolak I. Inni historycy twierdzą, że zamek postawił Czesi jako równowagę dla twierdzy Rogowiec.

Wybudowano wtedy wieżę obronną, której ruiny oglądać możemy do dzisiaj. Jak wyglądała pozostała, dobudowana później część warowni, możemy się jedynie domyślać. Pozostały jedynie skromne resztki fundamentów domostwa i wykuta w skale fosa obronna.

Podejście pod Zamek Radosno
Podejście pod Zamek Radosno

Zamek pełnił kilka funkcji. Przede wszystkim strzegł pogranicza polsko – czeskiego a także przebiegającego nieopodal szlaku handlowego. W czasie wojen husyckich był oblegany co najmniej dwukrotnie. Nie ma jednak pewnych informacji czy udało się go zdobyć.



W XV wieku był siedzibą rycerzy-rabusiów. To prawdopodobnie w znacznym stopniu przyczyniło się do jego zdobycia i zniszczenia pod koniec tego stulecia. Forteca nie została nigdy w pełni odbudowana. Co prawda odbudowy podjęli się w bra­ci Han­s i Ni­ko­lau­sa von Schel­len­dorf. Jednak ponieważ kontynuowali oni zbójeckie działania poprzedników, zamek znów został zaatakowany i zdobyty. Wtedy też nakazano rozbiórkę murów obronnych i zamek w ruinie pozostaje do dzisiaj.

Żółtym szlakiem do Rozdroża pod Waligórą

Z ruin zamku ruszyliśmy żółtym szlakiem w kierunku Rozdroża pod Waligórą. Jak się okazało po drodze, zielony szlak, którym jeszcze niedawno schodziliśmy przechodził bardzo blisko żółtego. Można do niego dojść krótkim łącznikiem. Jeśli więc ktoś z was chciałby oszczędzić sobie schodzenia a później mozolnej wspinaczki, to warto skorzystać z tego ułatwienia. 

Żółty szlak w Górach Kamiennych
Żółty szlak w Górach Kamiennych

Do rozdroża pod Waligórą prowadzi niespełna kilometrowy odcinek żółtego szlaku. Tu również jest pod górę, jednak już nie tak stromo. Na skrzyżowaniu szlaków znajduje się wiata turystyczna, w której można odpocząć. My skorzystaliśmy, bo akurat chwilę po dotarciu na miejsce zaczęło dość mocno padać. Początkowo chcieliśmy zrobić jeszcze kółko niebieskim, czarnym zielonym i znów czarnym szlakiem. Deszcz trochę pokrzyżował nam plany. Zaniosło się dość poważnie i prognozy wskazywały na dalsze opady. Zrezygnowaliśmy z tego planu wybierając powrót do Andrzejówki żółtym szlakiem przez szczyt Waligóry. 



Żółty szlak na Waligórę i ostre zejście

Żółty szlak na Waligórę był bardzo łagodny i wygodny. Do szczytu z rozdroża jest zaledwie kilometr, więc po około 20 minutach maszu dotarliśmy na miejsce.

Szyt Waligóry - Góry Kamienne

Zejście ze szczytu Waligóry żółtym szlakiem w kierunku schroniska Andrzejówka solidnie nas zaskoczyło. Okazało się bardzo strome. Przewyższenie pomiędzy szczytem a poziomem schroniska to zaledwie ok. 140 metrów, ale odległość do przejścia w poziomie to ok 300 metrów. Daje nam to średnie nachylenie ok 47%. Dość sporo jak na weekendowego turystę. Dodatkowo śliskie podłoże utrudnia schodzenie. Po tego typu szlakach zdecydowanie bardziej wolę się wspinać, choć wysiłek fizyczny jest wtedy większy. Zdecydowanie odradzam ten szlak, jeśli masz problemy zdrowotne lub spacerujesz z dziećmi. Poniższe zdjęcie zostało zrobione „od dołu”. Ze względu na swój dwuwymiarowy charakter nie oddaje nachylenia stoku. 

Zejście z Waligóry żółtym szlakiem
Zejście z Waligóry żółtym szlakiem


Góry Kamienne i Zamek Radosno – podsumowanie spaceru

Pogoda mocno ograniczyła nasze plany, więc spacer nie był zbyt długi. Przeszliśmy zaledwie 5,5 km. Charakter Gór Kamiennych dał nam jednak solidnie w kość. Ostre podejścia i zejścia, których nie spotkałem do tej pory w naszych górach, dość mocno mnie zaskoczyły. Przyczyniły się znacznie do tego, że trochę potu wylałem. Wybierając się zatem w Góry Kamienne koło Wałbrzycha warto przy doborze trasy zwrócić uwagę na nachylenie stoków. Zawsze warto dostosować plany do możliwości. Warto zobaczyć ruiny zamku i zdobyć Waligórę. Ten najwyższy szczyt Gór Kamiennych należy bowiem do Korony Gór Polski.

Planujesz urlop w Górach Kamiennych? Zarezerwuj nocleg z Weekendowym Turystą!

Planujesz urlop w Górach Kamiennych? Chcesz zobaczyć Zamek Radosno i zdobyć Waligórę? Skorzystaj z Booking.com w celu rezerwacji noclegów. Rezerwując z naszego linka płacisz dokładnie tyle samo, a pomagasz nam w rozwoju bloga i przygotowaniu nowych, ciekawych materiałów.

Booking.com

Góry Kamienne – galeria zdjęć

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pin It on Pinterest

Scroll to Top

Info o nowych wpisach? Zapisz się do newslettera. Nie wysyłam spamu!