Bolesławiec i okolice rowerem – to plan na dzisiaj. Planowałem trasę około 50-60- km. Wyszło trochę więcej. Ale po kolei…

Podczas Festiwalu Blues nad Bobrem w Kruszynie koło Bolesławca przygotowuję Przegląd Zespołów Bluesowych. A że Przegląd dopiero w przyszłą sobotę postanowiłem zwiedzić okolicę. Środek lokomocji – rower, baza wypadowa – pensjonat Biała Róża w Kraśniku Górnym. 

Bolesławiec – miasto ceramik i Bluesa nad Bobrem

Wyjazd z Kraśnika rzadko uczęszczaną drogą w kierunku Kruszyna. Potem, niestety drogą już mocno uczęszczaną w kierunku Bolesławca. Ta trasa aż się prosi o ścieżkę rowerową. Na szczęście po około dwóch kilometrach dojeżdżam do Bolesławca i tam ścieżka już jest. Kieruję się w stronę centrum, a konkretnie w stronę Rynku i Ratusza. Centrum miasta pięknie odnowione.  Przy Ratuszu fontanna, w której moczą się dzieci. Jest radość. :-)))

Bolesławiec i okolice rowerem - fontanna przy ratuszu
Bolesławiec – fontanna przy ratuszu

Ciekawe wrażenie robi Brama Piastowska, która prowadzi wprost od Ratusza a w jej wnętrzu można zobaczyć repliki dawnych pieczęci miejskich.

Muzeum ceramiki w Bolesławcu

Obok Rynku znajduje się Muzeum Ceramiki. Warto je odwiedzić, bo przecież jedną z rzeczy z których słynie Bolesławiec jest właśnie ceramika. 

Bolesławiec – fontanna przy ratuszu

Wyjątkowy wiadukt kolejowy na Bobrze

Z Rynku, jedną z malowniczych uliczek, kieruję się w stronę Bobru i chyba najbardziej charakterystycznego dla miasta obiektu – wiaduktu kolejowego. W Bolesławcu byłem już wielokrotnie i jeśli tylko mam okazję, zawsze wyskoczę na chwilę nad Bóbr. Z jednej strony wiaduktu rzeka płynie niespiesznie, by tuż po jego przekroczeniu nabrać górskiego charakteru. Dla każdego coś fajnego.

Wiadukt kolejowy na Bobrze w Bolesławcu
Wiadukt kolejowy na Bobrze w Bolesławcu

Z Bolesławca do Kliczkowa rowerem

Dość jednak tej laby. Czas wsiadać na rower i kręcić dalej. Przekraczam Bóbr mostem drogowym i kieruję się czerwonym szlakiem rowerowym w kierunku Zamku Kliczków. Nie jadę jednak główną drogą, a skręcam wraz ze szlakiem w prawo. Droga prowadzi przez Bolesławice do miejscowości Krępnica. Tutaj szlak, którym się poruszam powinien skręcić w kierunku Kliczkowa. I pewnie skręca, tyle że ja ten skręt przegapiłem. Ale nie ma tego złego… Po drodze po prawej stronie mijam kilka malowniczych jeziorek. Są to zalane wyrobiska po kopalni gliny na potrzeby zakładów ceramicznych, których w Bolesławcu i okolicach ostało się kilka. Któż z nasz nie widział charakterystycznej, niebieskiej ceramiki?

Bolesławiec i okolice rowerem - Wyrobiska po wydobyciu gliny
Wyrobiska po wydobyciu gliny

Fajny most kolejowy w Dąbrowie Bolesławieckiej

Błądzenia ciąg dalszy. Podążam czerwonym szlakiem rowerowym i trafiam do miejscowość Dąbrowa Bolesławiecka. Niby miejscowość jak każda inna, ale jest w niej perełka. Ukryta przed przejeżdżającymi tamtędy tranzytem samochodami. Jadąc główną drogą od Bolesławca w kierunku Zielonej Góry, za rondem zamiast skręcić w lewo skręcamy w prawo i po około dwustu metrach trafiamy na wyłączony z użytkowania wiadukt kolejowy. Tory są tylko na samym wiadukcie, pozostałe są już dawno zdjęte. Sam wiadukt, z której strony by go nie oglądać, jest po prostu cudny. 

Nieczynny most kolejowy w Dąbrowie Bolesławieckiej
Nieczynny most kolejowy w Dąbrowie Bolesławieckiej

Czas, by odnaleźć zaginioną drogę. Wracam więc do Krępnicy i zamiast skręcić do Bolesławca czerwonym szlakiem, jadę prosto. Droga asfaltowa szybko się kończy i zaczyna droga leśna. Na szczęście szutrowa, i jak się później okazało w trakcie budowy. Ale bez obaw. Droga jest przejezdna i prowadzi przez przepiękne Bory Dolnośląskie. Od drogi szutrowej odchodzą bardzo liczne drogi leśne, typowe dukty dla miłośników jazdy poza szlakami. 

Zamek Kliczków

Droga prowadzi do samego Kliczkowa. Dojeżdżając do asfaltu skręcamy w prawo i po chwili zjazdu jesteśmy w centrum miejscowości. Trzeba zachować czujność, bo droga do Zamku Kliczków znajduje się tuż za zabudowaniami po prawej stronie i łatwo ją przegapić. 

Bolesławiec i okolice rowerem - Zamek Kliczków
Zamek Kliczków

Zamek prezentuje się okazale. Można zwiedzić go z przewodnikiem lub samodzielnie obejść część udostępnioną do zwiedzania. Na szczególną uwagę zasługuje park zamkowy znajdujący się z tyłu obiektu. Na samym jego końcu jest malowniczy, niewielki staw i kilka ławeczek na których można odpocząć z dala od turystycznego zgiełku.

Z Kliczkowa do Nowogrodźca

Wyjeżdżając z  Zamku oczywiście znów się zgubiłem. Ale znów na szczęście bez większych konsekwencji. Zamiast wrócić pod górkę na drogę do Osieczowa przekroczyłem Kwisę i tuż za mostem skręciłem w ścieżkę prowadzącą do miejscowości Osiecznica. Tutaj drogą asfaltową pojechałem w kierunku Nowogrodźca. W miejscowości Tomisław, koło kościoła, skręciłem w lewo i po ponownym przekroczeniu Kwisy trafiłem do Osieczowa i odnalazłem zagubiony czerwony szlak rowerowy. Decyzja okazała się słuszna, bo droga była w przyzwoitym stanie i bardzo rzadko mijały mnie samochody. 

Bolesławiec i okolice rowerem - Nowogrodziec
Nowogrodziec

Mijając malownicze miejscowości i przekraczając autostradę do Zgorzelca (akurat niedaleko wiaduktu nad autostradą zdarzył się wypadek i utworzył się spory korek) dotarłem do Nowogrodźca. Wjeżdżając do miasta uwagę przykuwają ruiny murów obronnych. W centrum trafiłem na festyn, chyba święto miasta, a że nie lubię tego typu imprez ruszyłem w kierunku Bolesławca. I tu zaczęły się schody…

Bolesławiec i okolice rowerem – od północy teren górski

Droga, dotąd stosunkowo płaska, zaczęła się wypiętrzać i pojawiło się sporo podjazdów i zjazdów. Miejscami dość stromych. Nie chcąc wracać do centrum Bolesławca wybrałem odjazd przez Ocice, Kraszowice, Nowe i Stare Jaroszewice i Łaziska. Z jednej strony, po przejechaniu już sporego kawałka trasy, podjazdy dawały się we znaki, ale z drugiej malowniczość mijanych terenów z nawiązką wynagradzała trudy.

Widok na Karkonosze - Bolesławiec i okolice rowerem
Widok na Karkonosze

W tle majaczyły Karkonosze a w mijanych miejscowościach można było podziwiać zarówno starą, kamienną zabudowę, jak i np. niewielką elektrownię wodną na Bobrze w miejscowości Kraszowice. 

Na szczęście im bliżej Kruszyna tym droga stawała się coraz bardziej płaska. Po powrocie do pensjonatu Biała Róża GPS pokazał 80 km. 

Bolesławiec i okolice rowerem – podsumowanie wycieczki

Bolesławiec i okolice rowerem to trasa ciekawa i zróżnicowana zarówno historycznie jak i widokowo. Tereny na południe od Bolesławca płaskie i mało  wymagające. Natomiast północna część trasy wymagała już trochę wysiłku. Kierując się szlakami rowerowymi warto zachować czujność. W większości dobrze oznakowane, jednak chwila nieuwagi i można się zgubić. Na szczęście nawet zagubiony turysta rowerowy trafia na ciekawe widoki i (cytując klasyka) „piękne okoliczności przyrody”. 

Galeria zdjęć z wyjazdu – Bolesławiec i okolice

1 komentarz do “Bolesławiec i okolice rowerem”

  1. Podziwiam kondycję.Bolesławiec faktycznie bardzo odnowiony.Przyjemnie się spaceruje.Pałac Kliczków to jedna z perełek Dolnego Śląska.Ogrody są piękne przede wszystkim wiosną.Jest tam też ,jeden z nielicznych jeśli nie jedyny w Polsce, cmentarz koni.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pin It on Pinterest

Scroll to Top