Schmilka – szlak w Saksońskiej Szwajcarii

Po Saksońskiej i Czeskiej Szwajcarii można by chodzić tygodniami. Pomiędzy skałami kryją się setki kameralnych i rzadko uczęszczanych ścieżek. Co ciekawe, pomimo tego, że to obszar Parku Narodowego, można tu się poruszać także poza oznaczonymi szlakami. Moim zdaniem to wielki plus, jednak o tym trochę później. Tym razem chciałbym Was zabrać na spacer z przygranicznej miejscowości Schmilka. Miejscowości, a właściwie to części miasta Bad Schandau.

Parking, na którym zostawiliśmy auto, znajduje się zaledwie kilkadziesiąt metrów od granicy niemiecko-czeskiej. Pozostawienie tu samochodu jest oczywiście płatne. Okazało się jednak, że automat parkingowy nie działał. Po kilkunastu minutach walki, wraz z innymi porządnymi turystami poddaliśmy się i poszliśmy na szlak bez uiszczenia opłaty. Mandat nie przyszedł, więc awaria raczej nie wynikała z naszej nieumiejętnej obsługi parkometru.

Szlak ze Schmilka

Po przejściu kilkunastu metrów w kierunku granicy, skręciliśmy w lewo na szlak. Okazało się, że to bardzo malownicza uliczka.

Uliczka w Schmilka

Schmilka to niewielka, za to bardzo urokliwa miejscowość. Jej historia sięga XVIII wieku. To wówczas odkryto Szwajcarię Saksońską jako miejsce wypoczynku i rekreacji. W XIX wieku Schmilka stała się popularnym celem podróży dla miłośników przyrody i artystów, którzy doceniali malownicze krajobrazy Szwajcarii Saksońskiej. Stąd ciągnąca się przez około 116 km Malerweg, czyli Ścieżka Malarzy. Miejscowość zachowała swój historyczny charakter dzięki tradycyjnej architekturze i zabytkowym budynkom, które dodają jej uroku.

Kameralna uliczka w Schmilka ze szlakiem w góry

Na samym początku warto zwrócić uwagę na tradycyjne domy przysłupowe, które są charakterystyczne dla tego regionu. Uliczka jest prawie prosta, jednak warto się rozglądać dookoła. Poukrywane są tu bowiem urocze zakątki pełne zieleni oraz niewielkie strumienie przepływające przez kamienne mostki. Jest także zabytkowy młyn z 1665 roku. Co tu dużo mówić. Jest tu po prostu ładnie. Nawet w tak pochmurny i ponury, jesienny dzień, w jaki przyszło nam wędrować. Ciekawostką jest to, że Schmilka to tzw. Bio-wioska. Niemal wszystko jest tu ekologiczne. Od jedzenia w restauracjach po środki czystości w hotelach i pensjonatach. Jest tu tez ekologiczna piekarnia i ekologiczny browar.



Kilkukolorowy szlak doprowadził nas do skrzyżowania znajdującego się koło ostatnich zabudowań. Tam większość tras odbiła w prawo. My natomiast poszliśmy prosto szlakiem żółtym. Po niespełna kilometrze łagodnej wspinaczki doszliśmy do szlaku zielonego. Nie zmieniliśmy jednak koloru na kolor nadziei. 

Widowiskowe podejście

Wybrany przez nas szlak okazał się całkiem kameralny. Po drodze minęliśmy zaledwie kilka osób. Można więc było w spokoju podziwiać rosnące przed nami ciemne skały piaskowca.

Schmilka - szlak w Szwajcarii Saksońskiej

Wydawać by się mogło, że za chwilę dojdziemy do ściany i nie będzie opcji, żeby iść dalej. Okazało się jednak, że trafiliśmy na dość strome schody. Po nich weszliśmy na górę i znów znaleźliśmy się na wielokolorowej Malerweg.

Schody prowadzące na skały

Spacer ścieżką między drzewami był bardzo spokojny. Nie było po drodze jakichś wymagających fragmentów. Za to, co jakiś czas trafiał się punkt widokowy z fajną ekspozycją.

Szwajcaria saksońska - widok z punktu widokowego

Warto wrócić na chwilę do myśli, którą podjąłem na wstępie. Niemieckie, ale też i czeskie parki narodowe funkcjonują pod względem dostępności trochę inaczej niż ich polskie odpowiedniki. Po pierwsze, nie ma tu opłat za wstęp. Nie będę polemizował, czy to dobrze, czy nie. Zdania są podzielone, a i moje w ostatnim czasie mocno ewoluowało. Po drugie, można tu swobodnie poruszać się poza oznaczonymi szlakami. Oznacza to, że do zobaczenia jest znacznie więcej, niż tylko to, co oferują szalki. Uwielbiam łazić między skałami i po rzadziej uczęszczanych ścieżkach. No i właśnie w Szwajcarii Saksońskiej znalazłem kilka takich, które urywają d… Na przykład moja ulubione: Wilde Holle



No i ostro w dół – do miejscowości Schmilka

Ja już chyba tędy szedłem podczas mojej poprzedniej wizyty w Szwajcarii saksońskiej. Widoki bowiem wydawały się jakieś takie znajome. No i rzeczywiście w pewnym momencie dotarliśmy do punktu, który już na pewno pokonywałem. Tyle że w drugą stronę. Niemal pionowa drabina trochę podniosła adrenalinę.

Szwajcaria saksońska - szlak

Po pokonaniu drabiny i schodów, szlak, znów zielony, stał się łatwiejszy. Idzie się tutaj tuż przy skalnych ścianach. To miejsce, które szczególnie upodobali sobie wspinacze. Stąd co chwilę do głównego szlaku odbijały w stronę skał małe ścieżki prowadzące do ich podnóża.

Ciekawe miejsce w Schmilka – Małe Bastei – punkt widokowy na Łabę

Po kilkuset metrach zielony szlak się rozwidlał. My skręciliśmy w prawo. Po chwili dotarliśmy do kolejnego rozwidlenia. I tutaj znów w prawo. Jednak tylko na chwilę, do punktu widokowego.

Małe Bastei - widok na dolinę Łaby

Punkt ten nosi nazwę Małe Bastei. Nie ma tu co prawda kamiennego mostu ani pozostałości po średniowiecznym zamku. Jest za to piękny widok na dolinę Łaby i znajdujące się na jej drugim brzegu wzniesienia. No i panorama Schmilka. Nawet nasze auto na parkingu było widać. Warto było zboczyć z trasy.



Dalsze zejście do głównej drogi już bez większej historii. Warto jednak się rozglądać, bo czasem, między drzewami można dostrzec ciekawą perspektywę doliny Łaby.

Podobał Ci się wpis? Postaw mi wirtualną kawę.
A jeśli spotkamy się na szlaku, ja na pewno się zrewanżuję 😉

Postaw mi kawę na buycoffee.to


Schmilka – spacer w Szwajcarii Saksońskiej – podsumowanie.

Mała pętla, którą przeszliśmy z miejscowości Schmilka (dzielnicy Bad Schandau) miała niespełna osiem km. Jej przejście zajęło trzy godziny. Trasa jest niezbyt wymagająca, choć podejść i zejść jednak trzeba. Co prawda to niespełna 350 m przewyższenia, jednak część z tego to strome schody. Szlak na pewno jest wart przejścia, jeśli nie macie czasu na całodzienną wędrówkę. Patrząc jednak przez pryzmat całej Saksońskiej i Czeskiej Szwajcarii, wielkiego WOW tu nie ma. A na pewno ten region ma wiele miejsc z olbrzymim WOW. Zresztą, kilka z nich znajdziecie w kategorii wpisów dotyczących Czeskiej i saksońskiej Szwajcarii na moim blogu. Zachęcam do lektury podczas przygotowania się do wyprawy.

Schimika – plan trasy



Szlak z Schimika – galeria zdjęć

Schmilka – FAQ

Najczęściej zadawane pytania o Schmilkę w Szwajcarii Saksońskiej.

Czym jest Schmilka i gdzie się znajduje?

Schmilka to mała wioska w gminie Bad Schandau, w Szwajcarii Saksońskiej (Sächsische Schweiz) w Niemczech, położona bezpośrednio nad brzegiem Łaby przy granicy z Czechami. Przyciąga turystów malowniczym położeniem wśród piaskowcowych skał i wyjątkową ofertą eko-turystyczną.

Jak dostać się do Schmilki?

Pociągiem S-Bahn S1 z Drezna do Bad Schandau, następnie promem lub autobusem. Samochodem autostradą A17 (zjazd Bad Schandau) – parking poza wioską. Rowerem trasą Elberadweg. Wioska jest wolna od ruchu samochodowego.

Jakie szlaki turystyczne przebiegają przez Schmilkę lub zaczynają się w jej pobliżu?

Malerweg (etap 8., 116 km), szlak na Großer Winterberg (556 m n.p.m.), szlak do Schrammsteine, Grenzweg wzdłuż granicy DE-CZ oraz rowerowy Elberadweg (1200 km).

Jaki jest poziom trudności szlaków w okolicach Schmilki?

Łatwe – spacery wzdłuż Łaby. Średnie – Großer Winterberg, Schrammsteine. Trudne – Klettersteig (wspinaczka skalna). Obuwie trekkingowe obowiązkowe na wszystkich trasach.

Czy Schmilka jest przyjazna dla rodzin z dziećmi?

Tak. Dolne szlaki, plaża rzeczna i brak ruchu samochodowego to duże atuty. Wyższe trasy z łańcuchami i stromymi schodami zalecane dla dzieci 8+.

Gdzie można spać w Schmilce?

Bio- & Nationalparkhotel Helvetia – jeden z najbardziej znanych hoteli ekologicznych w Niemczech, z własnym browarem i piekarnią. Dostępne też kwatery prywatne i kemping w pobliżu Bad Schandau.

Kiedy najlepiej odwiedzić Schmilkę?

Wiosna i jesień – najmniej tłumów, piękna przyroda. Lato – pełen sezon, ciepło, kąpiele w Łabie. Zima – ośnieżone skały, część szlaków zamknięta.

Co warto zjeść i wypić w Schmilce?

Kuchnia bio w restauracji hotelu Helvetia, chleb z własnej piekarni i piwo z minibrowaru Schmilka. Opcji gastronomicznych jest mało – warto rezerwować stolik lub zabrać prowiant.

Czy Schmilka leży w Parku Narodowym Szwajcaria Saksońska?

Tak, bezpośrednio przy granicy Parku Narodowego Sächsische Schweiz. Obowiązują zasady ochrony: zakaz schodzenia ze szlaków w strefach chronionych, zakaz ognisk i zbierania roślin.

Czy ze Schmilki można przekroczyć granicę z Czechami?

Tak. Granica jest kilkaset metrów od wioski. Pieszo lub rowerem można wejść do Czeskiej Szwajcarii. Cel: Pravčická brána – największa naturalna skalna brama w Europie, ok. 2–3 godz. marszu. Strefa Schengen, dokument tożsamości wskazany.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry